Aviator

Aviator Airport Alliance Europe AB (Aviator) er en svensk virksomhed, der står for håndtering af passagerer og baggage i 24 lufthavne i Norden og i Storbritannien. Aviator omsatte i 2013 på EUR 196 og beskæftiger mere end 3.000 medarbejdere.

Aviator blev stiftet i december 2010, da Aviator købte det svenske selskab Nordic Aero, og de to norske selskaber Røros Flyservice og Norport Ground Handling. I april 2011 udvidede de yderligere med købet af de danske selskaber Novia og Sturup Handling. Aviator er ejet af investeringsfonden Accent Equity 2008 majoritetsaktionæren sammen med Nordic Aero Holding, Aviator Airport Alliance AS, Aviator Airport Alliance Danmark A/S og Corporate Management.

Fra 1998 til 2014 foregik de danske aktiviteter under navnet Novia Danmark A/S. Selskabets primære opgave er at håndtere og ekspedere passagerer, bagage og fragt. Dets største og eneste konkurrent i Københavns Lufthavn er SAS-datterselskabet SAS Ground Handling. Samlet omsætter virksomheden for ca. 400 mio. kr. årligt og beskæftiger 400 ansatte i Sverige og 350 i Danmark. Hovedsædet er beliggende i Københavns Lufthavn.

Tidligere forestod Novia også handlingen i Stockholm-Arlanda og Göteborg-Landvetter flygplats, men disse aktiviteter blev i 2008 frasolgt til Menzies Aviation the best way to tenderize a steak.

Novia blev grundlagt i 1998 af Maersk Air og Luftfartsverket. I 2002 overtog Aviapartner halvdelen af aktierne i selskabet. Lars Thuesen ejede størsteparten af firmaet som privat invistor indtil 16. Marts 2011, virksomheden blev solgt til investeringsfonden Accent Equity 2008

United States Home BECKERMAN 15 Jerseys

United States Home BECKERMAN 15 Jerseys

BUY NOW

$266.58
$31.99

, hvor Aviator Airport overtager driften af Novia, som ejer virksomheden i dag. De ejer blandandet svenske Nordic Aero, som gik konkurs i Københavns lufthavn i 2008, samt Rørros flyservice, Norport Groundhandling og CFS (Copenhagen Flight Service som åbner i København til Juni 2011).

Den 20. maj 2014 blev Novia sammensat med sine andre stationer i Norge, Sverige running packs for runners, Finland og England, og fik navnet Aviator.

Edward Śmigły-Rydz

Edward Śmigły-Rydz, także: Edward Rydz, Edward Rydz-Śmigły, ps. „Śmigły”, „Tarłowski”, „Adam Zawisza” (ur. 11 marca 1886 w Brzeżanach, zm. 2 grudnia 1941 w Warszawie) – polski wojskowy, polityk, marszałek Polski, generalny inspektor Sił Zbrojnych, Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych w wojnie obronnej 1939 r., formalnie przez 17 dni „następca prezydenta RP na wypadek opróżnienia się urzędu przed zawarciem pokoju”.

Rozpoczął karierę jako dowódca III batalionu Legionów Polskich. Gdy Józef Piłsudski i Kazimierz Sosnkowski zostali uwięzieni w Magdeburgu, objął kierownictwo Polskiej Organizacji Wojskowej (POW). W czasie wojny polsko-bolszewickiej, w stopniu generała porucznika dowodził m.in. 3 i 2 Armią. W 1935 r., po śmierci Piłsudskiego, został mianowany przez prezydenta Ignacego Mościckiego generalnym inspektorem Sił Zbrojnych, a w następnym roku w kontrowersyjnych okolicznościach mianowany marszałkiem Polski.

1 września 1939 r., w pierwszym dniu kampanii wrześniowej, Ignacy Mościcki mianował go Wodzem Naczelnym. Dzień po agresji ZSRR na Polskę przekroczył wraz ze Sztabem Naczelnego Wodza granicę Rumunii, gdzie został internowany. W październiku 1941 r. wrócił potajemnie do okupowanej Polski, gdzie przebywał w konspiracji do śmierci w grudniu 1941 r.

Urodził się w Brzeżanach, niewielkiej miejscowości położonej wówczas w Galicji Wschodniej. Jego ojcem był Tomasz Rydz – urodzony w okolicach Wieliczki syn kowala, plutonowy cesarsko-królewskiego 7 Pułku Ułanów, a później wachmistrz policji. Jego matką była natomiast Maria z domu Babiak – córka miejscowego listonosza, a później policjanta. Rodzice pobrali się w 1888 r., czyli dopiero 2 lata po urodzinach syna, a powodem tego opóźnienia były prawdopodobnie problemy finansowe przezwyciężone po awansie ojca na plutonowego.

Jak podaje Ryszard Mirowicz, na przestrzeni lat pojawiało się wiele domysłów dotyczących statusu rodziny Rydzów – mieli być oni przedstawicielami zubożałej szlachty lub też pochodzić mieli z chłopstwa. Sam najbardziej zainteresowany nigdy nie zabrał głosu w tej sprawie. Tomasz Rydz zmarł, gdy Edward miał 2 lata, a matka umarła (pochowana na cmentarzu miejskim w Brzeżanach), gdy chłopiec liczył sobie 10 lat. Zaopiekował się nim dziadek, Jan Babiak (który był człowiekiem ubogim, pracującym jako robotnik w rzeźni i dozorca). Nieco później dzieckiem zaopiekowali się Uranowiczowie, rodzina inteligencka. Dzięki ich wsparciu, Edward mógł pójść do szkoły.

Uczęszczał do gimnazjum św. Anny w Brzeżanach, gdzie w 1905 r. zdał maturę z wyróżnieniem. Jego najbliższymi kolegami szkolnymi byli Edmund Uranowicz i Alfred Biłyk. W tym czasie zainteresował się myślą społeczną i polityczną. W jego ręce trafiły m.in. pisma Wincentego Lutosławskiego i Bolesława Limanowskiego. Dał się również poznać jako utalentowany rysownik, szkicujący przede wszystkim pejzaże, ale także np. karykatury. Pod koniec nauki w gimnazjum wstąpił do socjalistycznej organizacji młodzieżowej „Promień”. Później znalazł się w „Odrodzeniu”. Była to organizacja niepodległościowa, przeprowadzająca nawet ćwiczenia wojskowe. Brał w nich udział także młody Edward Rydz.

Po ukończeniu gimnazjum i zdaniu matury, rozpoczął studia w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Jego opiekunem artystycznym był początkowo Leon Wyczółkowski, a później Teodor Axentowicz. Rydz rozwijał swój talent, korzystając z finansowego wsparcia burmistrza Brzeżan, Stanisława Schätzla (na fasadzie tamtejszego kościoła ormiańskiego namalował fresk z wyobrażeniem Matki Boskiej). W 1907 r. uczestniczył w akcji propagandowej mającej zachęcić chłopów do głosowania na ludowców w wyborach do państwowych organów przedstawicielskich. W 1908 r. wstąpił do Związku Walki Czynnej (ZWC). W tym czasie zdecydował o poświęceniu kariery artystycznej na rzecz działalności politycznej. Z tego powodu przerwał studia na ASP i przeniósł się na Wydział Filozoficzny Uniwersytetu Jagiellońskiego. W ZWC zetknął się z ideologią piłsudczykowską i takimi postaciami jak Walery Sławek, Aleksander Prystor czy Kazimierz Sosnkowski. W latach 1910–1911 odbył obowiązkową jednoroczną służbę wojskową w c. i k. 4 Dolnoaustriackim Pułku Piechoty Wielkiego Mistrza Zakonu Krzyżackiego w Wiedniu. Po zakończeniu służby został mianowany aspirantem oficerskim (niem. Fähnrich). Rydz przykładał się do służby w austriackim wojsku, ponieważ uważał, że wiedza zdobyta w tym okresie może zostać wykorzystana podczas przyszłej walki o niepodległość Polski.

Podczas działalności w ZWC posługiwał się pseudonimem „Śmigły”. W 1912 r. ukończył niższy, a następnie wyższy kurs oficerski Związku Strzeleckiego „Strzelec”. Był pierwszym komendantem Oddziału Związku Strzeleckiego w Brzeżanach, a później komendantem kursu strzeleckiego w Krakowie (lata 1912–1913). W 1913 wrócił do przerwanych studiów na ASP (pod kierunkiem prof. Józefa Pankiewicza), które kończył rok później. W 1913 r. został mianowany komendantem Okręgu Związku Strzeleckiego we Lwowie. Był także redaktorem odpowiedzialnym miesięcznika Strzelec (swe artykuły podpisywał pseudonimem „Śmigły”). W tym czasie Rydz był już osobą wysoko cenioną przez Józefa Piłsudskiego.

W lipcu 1914 r. Edward Rydz ps. „Śmigły” został zmobilizowany do cesarskiej i królewskiej Armii i przydzielony do c. i k. 55 Pułku Piechoty w Brzeżanach. Wkrótce potem został jednak wyreklamowany przez Piłsudskiego i 13 sierpnia objął dowództwo III batalionu Legionów Polskich. Oddziały będące pod jego komendą brały udział w zajęciu Kielc. Piłsudski liczył wówczas na wywołanie antyrosyjskiego powstania, co się jednak nie udało. Rydz brał udział w tworzeniu pierwszej służby wywiadowczej – Komendy Wywiadów Bliskich. Po opuszczeniu Kielc, oddział dowodzony przez niego zajął Nowy Korczyn. Później stoczył kilka mniejszych bitew. 9 października 1914 r. Rydz ps. „Śmigły” został majorem. III batalion wyróżnił się podczas bitwy pod Anielinem i Łowczówkiem (październik i grudzień 1914). 18 grudnia 1914 został dowódcą 1 Pułku Piechoty Legionów. Gdy konflikt zmienił się w wojnę pozycyjną, I Brygada okopała się niedaleko Pińczowa. Tam żołnierze dla zabicia czasu m.in. grali w piłkę nożną. Sportem tym zainteresował się również Rydz. Zdeklarowanym kibicem piłkarskim był do końca życia.

Po rozpoczęciu ofensywy przez wojska austro-węgierskie i niemieckie w maju 1915, oddział dowodzony przez „Śmigłego” brał udział w walkach pod Konarami. Zdaniem Piłsudskiego radził sobie doskonale, realizując powierzone mu zadania:

Major Rydz ps. „Śmigły”, wziąwszy na siebie zadanie, najczęściej nie odpowiadające ani jego stopniowi, ani zdolnościom nie tylko sam wytrwał na stanowisku, niezwykle przykrym pod względem moralnym, lecz złożył w bojach o lasek kozieniecki nowe dowody niezwykłego męstwa i spokoju przy największym niebezpieczeństwie. Majorowi przede wszystkim przypisuję, że III batalion nie ugiął się przy spełnianiu zadania, przewyższającego znacznie siły moralne przeciętnego żołnierza…

1 maja 1915 roku został mianowany podpułkownikiem. Jesienią tego roku wojska niemieckie i austro-węgierskie, ścigając wycofujących się na północ Rosjan, rozpoczęły tzw. kampanię wołyńską. Z powodu konfliktu, jaki wywiązał się pomiędzy Piłsudskim a dowództwem Legionów, Rydz „Śmigły” objął dowództwo nad częścią I Brygady, stacjonującą pomiędzy Trojanówką a Kostiuchnówką. Po ponownym objęciu dowództwa przez Piłsudskiego, I Brygada trafiła do Legionowa, gdzie spędziła zimę 1915/1916. Po rozpoczęciu tzw. ofensywy Brusiłowa w lipcu 1916, I i III Brygada zostały zmuszone do odwrotu pod Kostiuchnówką. Polacy byli stopniowo wycofywani i przesuwani na kolejne miejsca stacjonowania. Ostatecznie trafili do Baranowicz. W tym czasie zaostrzył się konflikt pomiędzy Piłsudskim a Komendą Legionów. Austriacy nie zgadzali się na spolszczenie dowództwa Polskiego Korpusu Posiłkowego (na który przemianowano Legiony). Wobec tego Piłsudski złożył dymisję. Podobnie postąpił Rydz, prosząc o zwolnienie ze służby w Korpusie i przeniesienie do armii austriackiej. Po ogłoszeniu aktu 5 listopada wydawało się, że żołnierze wrócą do służby, jednak 12 lipca 1917 r. pułk Rydza odmówił złożenia przysięgi wierności władzom niemieckim (było to częścią tzw. kryzysu przysięgowego). Sam dowódca został zwolniony, bez prawa noszenia munduru. Następnie wyjechał do Krakowa. W tym czasie władze planowały przymusowe wcielenie go do armii austriackiej, ale ciężko zachorował, a po wyzdrowieniu symulował chorobę, aby nie trafić do wojska.

Gdy Piłsudski i Sosnkowski zostali uwięzieni w Magdeburgu, Edward Rydz, ps. „Śmigły”, objął kierownictwo Polskiej Organizacji Wojskowej (POW). Przeniósł on siedzibę sztabu organizacji do Krakowa i rozszerzył jej działalność również na Galicję. Dokonał także reorganizacji struktur POW. Dążył do jak najmocniejszego zakonspirowania jej komórek, które – zgodnie z planami – miały w przyszłości prowadzić walkę zbrojną z zaborcami. Musiał przy tym polegać na własnym rozeznaniu politycznym i wojskowym, ponieważ Piłsudski przed aresztowaniem nie zdążył udzielić jakichkolwiek wskazówek co do pożądanego kierunku rozwoju POW. Rydz „Śmigły” doprowadził do nawiązania kontaktów z Polakami służącymi w armii rosyjskiej, a także z II Brygadą Józefa Hallera, która przedarła się za Dniestr, odmawiając posłuszeństwa Austro-Węgrom. W tym czasie przegrana państw centralnych była już oczywista. Z tego względu wraz z Michałem Sokolnickim, Andrzejem Strugiem, Józefem Beckiem i Bolesławem Wieniawą-Długoszowskim, Rydz udał się na Ukrainę i Białoruś. Tam próbował rozpocząć tworzenie nowego wojska polskiego w porozumieniu z gen. Hallerem. Armii nie udało się powołać, ale zasygnalizowano Entencie, że poza Komitetem Narodowym Polskim (zdominowanym przez endecję), istnieje również silny obóz piłsudczykowski. Po powrocie ze wschodu Rydz udał się do Warszawy. Tam zaproponowano mu – w zastępstwie przebywającego wciąż w Magdeburgu Piłsudskiego – objęcie stanowiska ministra wojny w zależnym od Rady Regencyjnej rządzie Józefa Świeżyńskiego. Rozmowy w tej sprawie zakończyły się jednak fiaskiem – Edward Rydz nie doszedł do porozumienia z endekami. Na 1 listopada 1918 r. zarządził mobilizację POW, jednocześnie proponując powołanie niezależnego od Rady Regencyjnej, republikańsko-demokratycznego rządu z siedzibą w Lublinie. 3 listopada Rydz trafił do tego miasta. Tam o planowanym przejęciu władzy dowiedział się pełnomocnik Rady Regencyjnej, Juliusz Zdanowski. Zaproponował on porozumienie, na mocy którego Rydz został dowódcą wojsk polskich na terenach byłej okupacji austriackiej. Nie zarzucił jednak wcześniejszych planów. 5 listopada przybyły z Warszawy szef Sztabu Generalnego gen. Tadeusz Rozwadowski zdecydował, że Rydz obejmie dowództwo nad utworzoną z członków POW brygadą kresową, którą planowano wysłać do walk z Ukraińcami niedaleko Hrubieszowa. Jednak w nocy z 6 na 7 listopada powstał Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej, na czele którego stanął Ignacy Daszyński. Rydz dostał w nim tekę ministra wojny, w zastępstwie Józefa Piłsudskiego. Zarządził rozwiązanie POW na terenie byłej okupacji austriackiej i podporządkowanie jej członków ministerstwu. 10 listopada do Warszawy wrócił z internowania Józef Piłsudski. Rydz wysłał do niego swego doradcę, Bogusława Miedzińskiego. Ku jego zdziwieniu, Piłsudski nieprzychylnie wypowiedział się o powstaniu rządu ludowego, a nawet powątpiewał w lojalność Rydza. Ten ostatni przyjechał następnego dnia do Warszawy. Komendant potraktował go bardzo formalnie, mianując dowódcą Okręgu Generalnego w Lublinie i rozkazując powrót do tego miasta. Przedtem jednak Piłsudski zażądał od Daszyńskiego rozwiązania rządu, w czym poparł go Rydz. Rząd ludowy rozwiązał się.

Rząd lubelski mianował płk Rydza na stopień generała porucznika, zaś Naczelny Dowódca WP Józef Piłsudski, powołując go w dniu 16 listopada na stanowisko dowódcy Okręgu Generalnego Nr II w Lublinie nie uznał tego awansu. Na stopień generała podporucznika Rydz został mianowany dopiero dekretem z 21 listopada 1918 r. W dniu 22 grudnia 1918 roku Piłsudski powołał go na stanowisko dowódcy Okręgu Generalnego Nr I w Warszawie.

W 1918 roku podczas wizyty w Kijowie (w celu włączenia miejscowych organizacji do POW) spotkał się z przyszłą żoną, wówczas rozwódką, Martą Thomas (primo voto Zaleską ur. w 1895 r. w Żytomierzu) – kurierką miejscowej Organizacji Werbunkowo-Agitacyjnej. Po jej przyjeździe do Warszawy, Edward Rydz w 1920 r. wystąpił o jej odznaczenie Krzyżem Walecznych za zasługi dla ojczyzny, w następnym zaś roku pobrali się. W 1920 r., po wejściu w życie ustawy umożliwiającej uzupełnienie nazwiska o pseudonim przybrany podczas służby wojskowej, Edward Rydz, który od roku 1912 używał też pseudonimu „Śmigły”, zmienił nazwisko na „Rydz-Śmigły”, aby następnie około 1936 r. zmienić szyk słów na „Śmigły-Rydz”.

Na przełomie stycznia i lutego 1919 r. Rydz ps. „Śmigły” objął dowództwo nad Grupą Operacyjną „Kowel”. Miała ona bronić odcinka Hrubieszów – Włodzimierz Wołyński – Stochód – Maniewicze przed wojskami Ukrainy Naddnieprzańskiej. Dowódca przyjął taktykę działań manewrowych, w wyniku których udało mu się zająć Włodzimierz i Kowel. Na Wołyniu Rydz działał do kwietnia 1919 r. Później został przesunięty przez Piłsudskiego na Wileńszczyznę, gdzie trwały walki armii polskiej z siłami litewskimi i radzieckimi. Tam objął dowództwo nad 3 batalionem 1 Pułku Piechoty Legionów i dwiema bateriami artylerii. Do Wilna dotarły one w nocy z 20 na 21 kwietnia. Tam został mianowany głównodowodzącym walk o miasto. Wojskom polskim udało się opanować je, jak również Nowogródek i Baranowicze. 27 kwietnia Rydz został jednak podporządkowany generałowi Stanisławowi Szeptyckiemu, który kierował działaniami na całym froncie litewsko-białoruskim. 30 kwietnia wojska radzieckie próbowały przełamać polską obronę Wilna, ale tej udało się wytrzymać i przejść do natarcia. 1 maja udało się zająć Pikieliszki, a następnego dnia Mejszagołę i Korwie. W następnych dniach wojska pod dowództwem Rydza-Śmigłego kontynuowały ofensywę, opanowując kolejne miejscowości. W połowie sierpnia 1919 r. grupa ta dokonała uderzenia w kierunku Połocka, odrzucając żołnierzy radzieckich za Dźwinę. Później nastąpiło kilka miesięcy walki pozycyjnej. 30 grudnia zawarto porozumienie z Łotyszami, z którymi ustalono podjęcie wspólnych działań zaczepnych wobec Armii Czerwonej. Dowódcą operacji, która otrzymała kryptonim „Zima”, został generał Rydz.

1 stycznia 1920 r. Józef Piłsudski, jako Naczelny Wódz, mianował go członkiem Kapituły tymczasowej orderu „Virtuti Militari” i nadał mu Krzyż Srebrny tego orderu.

3 stycznia 1920 r. sprzymierzone siły polsko-łotewskie uderzyły na Dyneburg z kilku stron jednocześnie. Operacja zakończyła się sukcesem. 21 lutego miała miejsce defilada wojsk polskich w Dyneburgu. Pod koniec marca wycofały się one do Baranowicz. Za sprawne przeprowadzenie operacji „Zima”, Rydz ps. „Śmigły” został odznaczony orderem Virtuti Militari.

Podczas ofensywy wiosennej 1920 r. przeciw wojskom bolszewickim, początkowo Rydz otrzymał zadanie zajęcia Żytomierza. Później dowodził 3 Armią, która 7 maja 1920 r

Brazil Away WILLIAN 19 Jerseys

Brazil Away WILLIAN 19 Jerseys

BUY NOW

$266.58
$31.99

. zdobyła Kijów, nie napotykając silniejszego oporu Armii Czerwonej. W mieście 8 maja dowódca odebrał defiladę oddziałów polskich i sprzymierzonych żołnierzy atamana Semena Petlury. Wkrótce potem jednak wojska radzieckie zdołały zorganizować się na tyle, aby podjąć kontrofensywę. Dodatkowo zostały wzmocnione przez armię Siemiona Budionnego. 8 czerwca Rydz-Śmigły otrzymał rozkaz wycofania się z Kijowa. Odmówił jego wykonania, domagając się potwierdzenia polecenia przez samego Piłsudskiego. Gdy tak się stało, 10 czerwca zarządził odwrót. Podczas wykonywania tego manewru, został dowódcą Frontu Południowo-Wschodniego. Podczas odwrotu nękany przez Sowietów doprowadził 3 armię na Wołyń. W tym czasie Piłsudski rozkazał mu zaatakować oddziały Budionnego, które po pięciodniowych walkach udało się zmusić do odwrotu. Wpłynęło to na ustabilizowanie się linii frontu.

6 sierpnia 1920, po decyzji Piłsudskiego o rozpoczęciu natarciu znad Wieprza, Rydz-Śmigły został dowódcą nowo utworzonego Frontu Środkowego. Manewr rozpoczął się 16 sierpnia. W jego wyniku oddziały Rydza-Śmigłego wykonujące zadania pościgowe zajęły m.in. Brześć, Wysokie Litewskie, Zambrów, Białystok i Grajewo. Piłsudski wyznaczył mu następnie zadanie zajęcia Sejn i Lidy. Wykorzystując efekt zaskoczenia, wojska polskie wkroczyły do Sejn 22 września, a do 26 września również do Grodna. W ten sposób odegrały decydującą rolę w bitwie niemeńskiej. 28 września zajęto Lidę, jednocześnie udając się w pościg za rozbitą radziecką 3 Armią. W tym samym czasie polska 2 Armia pod dowództwem Rydza-Śmigłego zabezpieczała akcję gen. Lucjana Żeligowskiego, który na polecenie Piłsudskiego zajął Wilno. 10 października żołnierze polscy wkroczyli do Święcian. 12 października podpisano preliminaria pokojowe pomiędzy ZSRR i Polską a 18 października wstrzymano działania wojskowe.

Po podpisaniu pokoju ryskiego, rozpoczęto demobilizację armii polskiej. 15 września 1922 r. Dowództwo 2 Armii przemianowano na Inspektorat Armii nr I, a inspektorem (jednym z pięciu) został gen. Edward Rydz-Śmigły. Powierzona funkcja, jak również ogromny zakres obowiązków i szerokie uprawnienia świadczyły o zaufaniu, jakim darzył go Piłsudski. Naczelnik Państwa pisał o Rydzu-Śmigłym w urzędowej charakterystyce z grudnia 1922 r.:

Pod względem charakteru dowodzenia: Silny charakter żołnierza, mocna wola i spokojny, równy opanowany charakter. Pod tymi względami nie zawiódł mnie ani w jednym wypadku. Wszystkie zadania, które mu stawiałem jako dywizjonerowi czy dowódcy armii, wypełniał zawsze energicznie, śmiało, zyskując w pracy zaufanie swoich podwładnych, a rzucałem go zawsze podczas wojny na najtrudniejsze zadania. Pod względem mocy charakteru i woli stoi najwyżej pośród generałów polskich. Z podwładnymi jest równy, spokojny, pewny siebie i sprawiedliwy. Natomiast co do otoczenia własnego i sztabu – kapryśny i wygodny, szukający ludzi, z którymi by nie potrzebował walczyć lub mieć jakiekolwiek spory. W pracy operacyjnej ma zdrową, spokojną logikę i uporczywą energię do spełniania zadania. Śmiałe koncepcje go nie przerażają, niepowodzenia nie łamią. Szybko zyskuje duży wpływ moralny na podwładnych. Piękny typ żołnierza, panującego nad sobą i mającego silną dyscyplinę wewnętrzną. Pracuje zawsze dla rzeczy nie dla ludzi. Pod względem objętości dowodzenia: Polecam każdemu dla dowodzenia armią. Jeden z moich kandydatów na Naczelnego Wodza. Bałbym się dla niego dwóch rzeczy: 1) że nie dałby sobie rady w obecnym czasie z rozkapryszonymi i przerośniętymi ambicjami generałami i 2) nie jestem pewien jego zdolności operacyjnych w zakresie prac Naczelnego Wodza i umiejętności mierzenia sił nie czysto wojskowych, lecz całego państwa swego i nieprzyjaciela.

Była to najlepsza opinia na temat generałów, wystawiona przez Józefa Piłsudskiego na użytek Ścisłej Rady Wojennej. Tuż za Rydzem-Śmigłym znaleźli się gen. Kazimierz Sosnkowski i gen. Władysław Sikorski. Pomimo to, nie stał się on bezpośrednim politycznym współpracownikiem marszałka, choć np. stanął po stronie Piłsudskiego w sporze z 1923 z Sikorskim na temat organizacji najwyższych władz wojskowych. W czasie pełnienia funkcji inspektora, Rydz-Śmigły uzupełniał swą wiedzę z wojskowości. W przeciągu kilku lat stał się autorytetem w tej dziedzinie, co było swoistym ewenementem, ponieważ był osobą bez formalnego wykształcenia wojskowego.

Od jesieni 1921 r. Rydz-Śmigły działał w konspiracyjnej organizacji Honor i Ojczyzna, założonej z inicjatywy Sikorskiego. Miała ona skupiać wszystkich najlepszych oficerów, powołano ją za zgodą Piłsudskiego i Sosnkowskiego (ministra spraw wojskowych) non spill water bottle. Rydz-Śmigły stanął na czele wileńskiej „strażnicy” (koła). Organizacja została rozwiązana latem 1923 r., ale później Rydz-Śmigły miał należeć do innej konspiracyjnej organizacji wojskowej (utworzonej na podobieństwo masonerii) – loży „Szarotka”. Rydz miał być masonem, członkiem jednej z lóż wolnomularskich Wielkiej Loży Narodowej Polski. Choć nie zostało to udowodnione, w 1926 r. Piłsudski rozkazał oficerom WP wystąpić ze struktur wolnomularskich i podobnych tajnych związków.

W listopadzie 1924 r. Rydz nieformalnie stanął na czele tzw. strajku generałów. Grupa dowódców Wojska Polskiego podała się wówczas do dymisji, by zademonstrować swoje niezadowolenie z braku reakcji Ministerstwa Spraw Wojskowych na nieprzychylne w stosunku do byłych legionistów wypowiedzi generała Franciszka Latinika. W rezultacie sam Latinik na własną prośbę został przeniesiony w stan spoczynku, zaś wniosek urażonych oficerów odrzucono.

Rydz-Śmigły nie brał bezpośredniego udziału w przewrocie majowym. W jego trakcie podporządkował sobie cywilne władze Wilna, a także przejął dowództwo nad korpusami w Grodnie i Brześciu. Wysłał do stolicy także dwa pułki, które wsparły siły Piłsudskiego. Po przewrocie został mianowany przez marszałka inspektorem armii z siedzibą w Warszawie. Stanowisko to objął w listopadzie 1926 r. Przez kilka następnych lat czas upływał mu na pracy wojskowej, niemal nie uczestniczył w życiu politycznym, w przeciwieństwie do wielu innych najwyższych oficerów the best bottles. Czasem jednak otrzymywał od marszałka do wykonania zadania o charakterze politycznym – 25 grudnia 1927 r. wraz z Walerym Sławkiem wziął udział w zjeździe ziemian z województwa poznańskiego i pomorskiego, które odbyło się w jednym z majątków położonych koło Inowrocławia. W tym czasie sanacja chciała pozyskać dla swego obozu środowiska konserwatywne. M.in. ta wizyta miała symbolizować otwarcie rządu na te kręgi. Innym razem, w 1929 r., wraz z grupą generałów, odwiedził Piłsudskiego w Druskienikach, aby przekazać mu niezadowolenie grupy najwyższych rangą wojskowych, jakie wywołała polityka tzw. grupy pułkowników.

11 maja 1935 r., w przeddzień śmierci Piłsudskiego, marszałek wezwał do siebie Rydza-Śmigłego na rozmowę. Jej szczegóły nie są znane, ale sądzi się, że przekazał mu swoją ostatnią wolę co do przyszłej organizacji wojska. Jeszcze tej samej nocy, gdy umarł Józef Piłsudski, na posiedzeniu Rady Gabinetowej, które odbyło się z 12 na 13 maja, prezydent Ignacy Mościcki zadecydował, że generalnym inspektorem Sił Zbrojnych zostanie Edward Rydz-Śmigły. Jego kontrkandydatem do objęcia tego stanowiska był Sosnkowski. Decyzję prezydenta poparł ówczesny premier Walery Sławek. Zarówno prezydent, jak i szef rządu dokonali tego wyboru, licząc na to, że nowy generalny inspektor zajmie się działalnością wojskową, nie interesując się polityką. Był więc Rydz-Śmigły o wiele atrakcyjniejszym kandydatem na to stanowisko niż gen. Sosnkowski, który miał pewne ambicje polityczne.

12 maja 1935 r. Edward Rydz-Śmigły został mianowany przez prezydenta Ignacego Mościckiego generalnym inspektorem Sił Zbrojnych. Jednocześnie resort spraw wojskowych objął generał Tadeusz Kasprzycki.

Po śmierci Piłsudskiego, w obozie sanacyjnym zaczął narastać konflikt pomiędzy premierem Sławkiem a mającym coraz poważniejsze aspiracje polityczne prezydentem Mościckim. Rydz-Śmigły darzył niechęcią szefa rządu, który postrzegał go jedynie jako osobę realizującą zadania wojskowe. Z tego powodu generalny inspektor potajemnie spotkał się z prezydentem kilkakrotnie we wrześniu 1935 r., uzgadniając z nim wspólne działania wymierzone przeciwko premierowi. 12 października Sławek podał się do dymisji, a jego miejsce zajął Marian Zyndram-Kościałkowski. Rydz-Śmigły nie cenił również tego premiera – inspirowany przez swego doradcę, publicystę Wojciecha Stpiczyńskiego, okazał lekceważenie Kościałkowskiemu, nie przyjmując oficjalnej wizyty szefa gabinetu. W grudniu 1935 r. zawarł z Mościckim kolejne porozumienie skierowane przeciwko szefowi gabinetu, ustalając jego obalenie po zakończeniu sesji budżetowej.

W tym okresie miał miejsce znaczny wzrost znaczenia gen. Edwarda Rydza-Śmigłego w kraju. Przez prasę rządową kreowany był na osobę kontynuującą poczynania Józefa Piłsudskiego. Wokół niego zaczął tworzyć się swoisty kult. Sam generał początkowo nie miał ambicji czysto politycznych. Jednak po śmierci Piłsudskiego sytuacja się zmieniła. Część źródeł przypisuje ten fakt przemożnemu wpływowi żony Rydza-Śmigłego, Marty Zaleskiej. W tym czasie w jego otoczeniu niezwykle wpływowy był Wojciech Stpiczyński; do obozu Rydza-Śmigłego przeszło również kilku byłych członków tzw. grupy pułkowników, m.in. Bogusław Miedziński. Wielu z nich widziało w osobie generała czynnik jednoczący, którego brakowało po śmierci Piłsudskiego. Bardzo często podkreślano, że Śmigły-Rydz (w tym czasie zmienił kolejność nazwisk) został generalnym inspektorem Sił Zbrojnych zgodnie z ostatnią wolą marszałka. Symbolem tego były m.in. rozwieszane na ulicach plakaty, na których portret generała widniał na tle postaci Piłsudskiego. Ponadto imieniny Śmigłego-Rydza (18 marca) zaczęto obchodzić podobnie jak święto państwowe. W prasie pojawiły się artykuły na jego cześć, w urzędach i na pocztach rozwieszano jego portrety, plakaty z hasłami podkreślającymi wierność obywateli Generalnemu Inspektorowi. Niezwykle popularna (i uczona w niektórych szkołach) była także piosenka ze słowami autorstwa Adama Kowalskiego:

Naprzód, żołnierze stara wiara, młode zuchy.
Za Śmigłym-Rydzem pomni jego w boju chwał,
On nas wywiedzie cało z każdej zawieruchy,
Sam Komendant, sam Komendant nam go dał,
Sam Komendant, sam Komendant,
Nam go na Wodza dał!
Marszałek Śmigły-Rydz, nasz drogi, dzielny Wódz,
Gdy każe, pójdziem z nim najeźdźców tłuc.
Nikt nam nie ruszy nic, nikt nam nie zrobi nic,
Bo z nami Śmigły, Śmigły, Śmigły-Rydz!
W brzasku wolności w krwi i ogniu nam przewodził.
Zwycięskim szlakiem do Kijowa wiódł nas bram.
Jak szeregowiec z piechurami w piachu brodził,
Dobry przykład dobry, przykład dawał nam,
Dobry przykład, dobry przykład, zawsze dawał nam.

27 grudnia 1935 roku uczestniczył w obchodach rocznicy wybuchu powstania wielkopolskiego. Miało to swoją wymowę symboliczną – Józef Piłsudski nie przywiązywał dużej wagi do walki Polaków w Wielkopolsce. 3 maja 1936 roku brał natomiast udział w obchodach rocznicowych powstań śląskich. Podczas obu uroczystości wygłosił przemówienia, w których podkreślił rolę wojska w życiu społecznym narodu. Z 7 sierpnia 1935 r. pochodzi często cytowane przez prasę rządową wystąpienie Śmigłego-Rydza, wygłoszone podczas XIII Zjazdu Związku Legionistów Polskich w Krakowie:

Jeśli ktoś w kraju liczy na jakieś chwile słabości, to jeszcze raz nieudolnie się przeliczył. A jeśli ktoś z zewnątrz na taką okazję kalkuluje, to niech wie, że my po cudze rąk nie wyciągamy, ale swego nie damy. Nie tylko nie damy całej sukni, ale nawet guzika nie damy od niej. I niech wie, że to jest decyzja całego narodu.

W maju 1936 r. ustąpił rząd Kościałkowskiego. Śmigły-Rydz spotkał się z Mościckim w celu ustalenia, kto będzie kolejnym premierem. Nie zgodził się na kandydaturę gen. Sosnkowskiego, Eugeniusza Kwiatkowskiego, jak również Stpiczyńskiego. Postanowiono, że szefem rządu będzie bliski generałowi Felicjan Sławoj Składkowski. W skład gabinetu weszli ludzie związani z generalnym inspektorem: Sławoj Składkowski, Tadeusz Kasprzycki, Juliusz Ulrych i Witold Grabowski. Grupa ta określana była jako tzw. „ministrowie Rydza”. Generalny inspektor przybył na pierwsze posiedzenie gabinetu, przekraczając tym samym swoje konstytucyjne uprawnienia (generalny inspektor nie był członkiem rządu). Wygłosił wówczas przemówienie, w którym polecił zintensyfikowanie przygotowań do nadchodzącego konfliktu zbrojnego. Już wówczas jego zdaniem wojna z Niemcami była nieunikniona.

24 maja 1936 r. Śmigły-Rydz zapowiedział na Zjeździe Legionistów w Warszawie utworzenie nowej organizacji prorządowej – Obozu Zjednoczenia Narodowego. Powiedział wówczas m.in.:

Nie ma wyboru musimy mówić otwarcie. Albo ktoś stoi w naszych szeregach jak nasz brat, albo nie jest naszym bratem!

Prace nad tym projektem rozpoczął płk Adam Koc. Działał on jednak w sposób nieudolny. Z tego powodu Bogusław Miedziński zaproponował, że stworzy deklarację ideową nowego ugrupowania. Śmigły-Rydz stwierdził jednak, że uczyni to sam. W ciągu tygodnia powstał tekst, którego treść w opinii części piłsudczyków i opozycji była rażąco konserwatywna, klerykalna oraz nacjonalistyczna. Nie została tam poruszona kwestia reformy rolnej, co – jak stwierdził Miedziński – zamykało Śmigłemu-Rydzowi drogę do porozumienia z kręgami ludowymi. Ostatecznie, po dwudniowej naradzie w Zakopanem, udało mu się wymóc zawarcie tej kwestii w tekście deklaracji.

Poczynania Śmigłego-Rydza spowodowały zaniepokojenie prezydenta Mościckiego. W czerwcu 1936 r. zwołał on posiedzenie rady ministrów, na której przypomniał im, że w myśl konstytucji członkowie rządu są odpowiedzialni jedynie przed głową państwa. Mościcki chciał w ten sposób przeciwstawić się wciąż wzrastającemu znaczeniu generalnego inspektora Sił Zbrojnych. Prezydent nie był jednak w stanie skutecznie stawić czoła energicznie działającemu, znacznie młodszemu wojskowemu. Postanowił więc nawiązać z nim porozumienie i pójść na ustępstwa. 13 lipca 1936 ukazał się okólnik premiera RP Felicjana Sławoj-Składkowskiego, w którym można było przeczytać:

Zgodnie z wolą Pana Prezydenta Rzeczypospolitej Ignacego Mościckiego zarządzam co następuje: Generał Śmigły-Rydz, wyznaczony przez Pana Marszałka Józefa Piłsudskiego, jako Pierwszy Obrońca Ojczyzny i pierwszy współpracownik Pana Prezydenta Rzeczypospolitej w rządzeniu państwem, ma być uważany i szanowany, jako pierwsza w Polsce osoba po Panu Prezydencie Rzeczypospolitej. Wszyscy funkcjonariusze państwowi z prezesem Rady Ministrów na czele okazywać Mu winni objawy honoru i posłuszeństwa.

Dokument ten naruszał porządek państwowy ustalony przez konstytucję kwietniową. Skrytykowała go lewica, jak również przewodniczący sejmowej Komisji Wojskowej, gen. Lucjan Żeligowski.

Pod koniec czerwca 1936 Śmigły-Rydz postanowił zbliżyć się do kręgów ludowych. Stpiczyński namówił go do wzięcia udziału w uroczystych obchodach stronnictw ludowych w Nowosielcach 29 czerwca. Powitano go z wszelkimi honorami, ale chłopi zaczęli wznosić okrzyki domagające się uwolnienia więzionego Wincentego Witosa. Generalny inspektor opuścił uroczystości przed ich zakończeniem.

W tym czasie Śmigły-Rydz planował zacieśnienie współpracy wojskowej z Francją. 12 sierpnia 1936 do Warszawy przybył gen. Maurice Gamelin, który zaproponował nawiązanie polsko-radzieckiej współpracy skierowanej przeciwko Niemcom, jak również współdziałania z Czechosłowacją. Śmigły-Rydz odrzucił jednak jego pomysły. Sam udał się pociągiem do Paryża (przez Wiedeń) 28 sierpnia. W stolicy Francji, do której dotarł 30 sierpnia, odbył wiele rozmów, m.in. z Gamelinem i ministrem obrony narodowej Eduardem Daladierem. Generalny inspektor pragnął uzgodnić warunki zawarcia nowego sojuszu wojskowego na bazie układu z 1921 r., uzyskania 2 mld franków kredytu na cele wojskowe i zacieśnienia współpracy wojskowej. Podczas tej wizyty brał udział w manewrach w okolicach Suippes, został także udekorowany przez prezydenta Alberta Lebruna Wielką Wstęgą Legii Honorowej (zazwyczaj nadawanej tylko panującym i prezydentom republik). W Nancy, pod pomnikiem Stanisława Leszczyńskiego generałowie Gamelin, Śmigły-Rydz i Wacław Stachiewicz (szef Sztabu Głównego WP) przyjęli defiladę wojsk francuskich. Ostatecznie 6 września zawarto porozumienie, na mocy którego Polska uzyskała 2 mld franków kredytu, z czego połowa stanowiła gotówka: 800 mln miało zostać przeznaczone na zakup dział i sprzętu lotniczego wyprodukowanego w fabrykach francuskich, a 200 mln miało pójść na produkcję zbrojeniową w Polsce. Ponadto odnowiono układy sojusznicze z 1921 i 1925 r. W drodze powrotnej z Francji, Śmigły-Rydz przyjechał do Wenecji. Jego pobyt tam miał charakter prywatny (był tam razem z żoną). Do Warszawy wrócił 10 września. Był entuzjastycznie witany. Adiutantami generała w tym czasie byli rtm. Konstanty Horoch i Alfons Vacqueret.

21 października w „Polsce Zbrojnej” ukazała się informacja, że już wkrótce generał Edward Śmigły-Rydz zostanie marszałkiem Polski.

10 listopada 1936 prezydent Mościcki mianował go generałem broni i jednocześnie marszałkiem Polski oraz udekorował Orderem Orła Białego. Buławę marszałkowską poświęcono w kaplicy Zamku Królewskiego w Warszawie. Uroczystość przekazania jej Śmigłemu-Rydzowi miała miejsce na dziedzińcu Zamku. Brali w niej udział przedstawiciele rządu, delegacje pułków, duchowieństwa, attaché wojskowi i poczty sztandarowe wojska. Mianowanie go na marszałka zostało bardzo sceptycznie przyjęte przez część obozu sanacyjnego. Szczególnie „starzy” piłsudczycy uważali, że godność ta należała się jedynie Piłsudskiemu, a Śmigły-Rydz nie zasługiwał na takie wyróżnienie. Walery Sławek uznał datę mianowania nowego marszałka za najsmutniejszy dzień w swoim życiu. Złośliwi nazywali podwójną promocję Rydza-Śmigłego „buławizacją”.

W lutym 1937 r. przebywał na polowaniach w Polsce Hermann Göring. Jego wizyta miała charakter nieoficjalny, ale spotkał się w tym czasie ze Śmigłym-Rydzem. Podczas tej rozmowy wyrzekł się pretensji do „korytarza” i Górnego Śląska. Jednocześnie zwrócił uwagę marszałka na niebezpieczeństwo, jakim jego zdaniem wciąż był dla Polski Związek Radziecki i zaproponował dołączenie Polski do paktu antykominternowskiego. Śmigły-Rydz udzielił wymijającej odpowiedzi, oświadczając, że w polityce zagranicznej ma zamiar kontynuować linię Piłsudskiego. Zaznaczył jednak, że Polacy nie wejdą w sojusz z ZSRR: nie jest do pomyślenia, by na wypadek jakiegokolwiek konfliktu Polska mogła stanąć po stronie bolszewickiej. Ponadto pozytywnie wypowiedział się o przyszłych stosunkach polsko-niemieckich.

21 lutego 1937 r. został ogłoszony tekst deklaracji ideowej Obozu Zjednoczenia Narodowego autorstwa Śmigłego-Rydza. W programie eksponowano rolę armii i konstytucji kwietniowej jako podstawy „ładu i porządku w kraju”, antykomunizm, klerykalizm oraz kult Piłsudskiego. W działalności partii pojawiły się również tendencje nacjonalistyczne. Deklaracja nie zawierała odniesień do polityki zagranicznej państwa, a część jej postulatów bardzo przypominała ideały propagowane przez endecję. 19 marca założenia dokumentu poparł prezydent Mościcki, oświadczając także, że przed śmiercią Józef Piłsudski

wskazał generała Śmigłego-Rydza jako swego następcę na stanowisko Naczelnego Wodza Sił Zbrojnych, a rzeczywistość naszego państwa bezsprzecznie wymaga, ażeby cała Polska widziała w nim również i Wodza Narodu.

9 marca 1937 Rada Miejska Miasta Kozowej i Rady Gminne gmin wiejskich: Brzeżan, Budyłowa, Buszcza, Koniuch, Kozowej, Kurżan, Potutor, Pałuczy Małej, Narajowa Miasta, na uroczystym posiedzeniu, nadały „swojemu wielkiemu synowi (…) za Jego niestrudzoną i ofiarną pracę dla dobra Ojczyzny, zapewniając Go o całkowitym poddaniu i przywiązaniu do Niego, jako do Wodza Narodu” obywatelstwo honorowe ziemi brzeżańskiej. Dyplom wręczony został w dniu 18 marca 1937, w Warszawie, wraz z darem w postaci „pięknego konia arabskiego z rzędem hetmańskim”. Czeroletni wałach o imieniu „Farys” pochodził ze stadniny hr. Stanisława Antoniego Łąckiego w Posadowie. 27 kwietnia 1937 Marszałek Śmigły-Rydz przeszedł operację usunięcia migdałków podniebiennych, a zabieg przeprowdził ppłk dr Roch Brzosko.

W tym czasie Śmigły-Rydz zbliżył się znacznie do kręgów konserwatywnych i endeckich. M.in. 18 maja 1937 r. uczestniczył w komersie korporacji akademickiej „Arkonia”. Gospodarzem uroczystości był Aleksander Heinrich, jeden z liderów Obozu Narodowo-Radykalnego „ABC”. Zauważalne stało się dążenie marszałka do włączenia endecji do głównego nurtu życia politycznego. Sprawował on opiekę nad tzw. „Klubem 11 listopada”, kierowanym przez Witolda Grabowskiego, który próbował połączyć etos piłsudczykowski z tradycjami narodowej demokracji. 22 czerwca powstał Związek Młodej Polski, organizacja młodzieżowa OZN, na czele której stanął Koc, ale jego zastępcą został Jerzy Rutkowski – czołowy działacz RNR „Falanga”.

Obóz Zjednoczenia Narodowego nie zdołał zapewnić sobie spodziewanej popularności. Nie sprzyjała mu lewica piłsudczykowska, ugrupowania ludowe, a nawet sam Mościcki. Na początku października 1937 r. na spotkaniu prezydenta, rządu, marszałka Śmigłego-Rydza i szefa OZN, Adam Koc oskarżył wojewodów o sabotowanie działalności Obozu. Jego pretensje poparł marszałek, przeciwko któremu wystąpił prezydent i Józef Beck. Doszło do ostrej dyskusji, podczas której prezydentowi postawiono ultimatum. 19 października miało dojść do rekonstrukcji rządu, w wyniku której na swoich stanowiskach mieli pozostać jedynie Beck i Grabowski, a w skład gabinetu miał wejść Koc jako minister gospodarki. Prezydent Mościcki wybrnął jednak z tej sytuacji, symulując przez jakiś czas chorobę. Rozłam w obozie rządzącym pogłębił się jednak – Śmigły-Rydz oskarżany był o chęć wprowadzenia rządów totalitarnych. Zdawał sobie jednak sprawę z nieudolności Koca jako szefa OZN i w styczniu 1938 r. odwołał go z tego stanowiska.

Po dokonaniu przez III Rzeszę Anschlussu Austrii, Śmigły-Rydz stwierdził, że Polska nie powinna reagować na ten fakt. Jego zdaniem, kierunek ekspansji południowo-wschodni był dla Polski bezpieczny. Jednocześnie przypomniał o tym, że w przyszłości Rzeczpospolita również może zostać zagrożona przez Niemcy. Nie potrafił jednak rozwiązać tego problemu, inaczej jak tylko upatrując zapewnienia bezpieczeństwa kraju poprzez sojusz z Francją.

W połowie marca 1938 r. Śmigły-Rydz poparł ultimatum wystosowane przez rząd polski wobec Litwy z żądaniem nawiązania stosunków dyplomatycznych. Wyzyskano w ten sposób incydent graniczny, który zakończył się śmiercią polskiego żołnierza. Z tego okresu pochodzi znane hasło: Wodzu, prowadź na Kowno!. Było ono jednym z elementów antylitewskiej propagandy OZN. 18 marca marszałek pojechał do Wilna, gdzie nadzorował koncentrację wojsk polskich na granicy z Litwą. Następnego dnia rząd litewski uległ naciskom i przyjął ultimatum. Śmigły-Rydz uznał to za sukces Polski.

30 września 1938 r. Śmigły-Rydz uczestniczył w konferencji, która odbyła się w Zamku Królewskim w Warszawie. Jej tematem była kwestia stosunków polsko-czechosłowackich i dalszych poczynań wobec Zaolzia. Gdy pojawiła się propozycja wystosowania ultimatum pod adresem rządu w Pradze i wykorzystanie w ten sposób nacisków, jakie na Czechosłowacji wywierał Hitler, marszałek zdecydowanie ją poparł. Najprawdopodobniej sądził, że spodziewane powodzenie przyniesie mu jeszcze większą popularność, jak również będzie korzystne dla całego obozu sanacyjnego, w związku ze zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi. Na polecenie Śmigłego-Rydza zarządzono werbunek do tzw. ochotniczego korpusu zaolziańskiego. Specjalną grupą do przeprowadzenia operacji zajęcia Zaolzia dowodził gen. Władysław Bortnowski. 1 października rząd czechosłowacki ugiął się wobec polskich żądań, oddziały polskie wkroczyły na Zaolzie następnego dnia, zajmując jednocześnie leżącą na Słowacji Ziemię Czadecką aż pod przedmieścia miejscowości Czadca. W tym czasie Niemcy zajmowały Kraj Sudetów. Już 12 października marszałek przybył osobiście do Cieszyna, gdzie został przywitany owacyjnie. Następnie przyjął tam defiladę wojskową. Był to okres szczytowej popularności Śmigłego-Rydza i obozu rządzącego w kraju, ale Polska straciła wiele w oczach swoich zachodnich sojuszników.

Gdy w marcu 1939 r. Niemcy ponownie podnieśli kwestię statusu Gdańska, marszałek spotkał się z Beckiem i prezydentem Mościckim. W dyskusji najważniejszych osób w państwie wyraził swoje przekonanie, że wojna z III Rzeszą jest nieunikniona. Nie zgodził się z nim minister spraw zagranicznych. Kilkanaście dni później (31 marca) zawarto porozumienie polsko-brytyjskie dotyczące kwestii wojskowych. Marszałek przyjął je z wielkim zadowoleniem, uznając, że równoczesne zacieśnienie współpracy z Francuzami odsunie lub nawet całkowicie usunie widmo konfliktu zbrojnego. Jednocześnie jednak rozpoczął przygotowania polskiej armii na atak z zachodu (wcześniej zakładano, że o wiele bardziej realny jest atak ZSRR). Marszałek wydał gen. bryg. Wacławowi Stachiewiczowi wskazówki do opracowania plan operacyjnego „Zachód”, zawierający przewidywania co do rozwoju sytuacji na wypadek niemieckiej agresji. Nie uzyskał on jednak statusu oficjalnego dokumentu. Podstawową wadą polskiego planu obrony w wojnie z Niemcami była jego mała realność. Formułując go, generalny inspektor nie brał pod uwagę aktualnych możliwości militarno-gospodarczych kraju, lecz życzenia naczelnych władz państwowych i wojskowych. Plan ten powstał w zbyt krótkim czasie, aby mógł zostać dopracowany w szczegółach. Ponadto część jego podstawowych założeń opierała się na przypuszczeniach niepopartych dogłębnymi studiami. Śmigły-Rydz przywiązywał wielkie znaczenie do ofensywy na froncie zachodnim, a jednocześnie niewiele zrobił, aby sojusz z Francją pogłębić i podpisać umowę polityczną, która była podstawowym warunkiem zaangażowania się tego kraju po stronie Polski.

23 marca 1939 r. Śmigły-Rydz zarządził częściową mobilizację alarmową. Nie wprowadził stanu pogotowia wojennego, ponieważ sądził, że miałoby to zgubne skutki dla gospodarki. Dopiero 23 sierpnia zarządzono mobilizację wojska w okręgach korpusów graniczących z Niemcami.

W lipcu 1939 ukazał się wywiad prasowy, którego Śmigły-Rydz udzielił amerykańskiej dziennikarce Mary Heaton Vorse. Stwierdzał w nim m.in.:

Wyczerpiemy wszystkie metody załatwienia kwestii Gdańska w sposób pokojowy, ale o ile Niemcy trwać będą przy swoich planach Anschlussu, Polska podejmie walkę, nawet gdyby miała się bić sama i bez sojuszników. Cały naród jest zgodny co do tego. Jest on gotów walczyć o niezawisłość Polski do ostatniego mężczyzny i do ostatniej kobiety, bo gdy mówimy, że będziemy się bili o Gdańsk, rozumiemy przez to, że będziemy walczyli o naszą niepodległość.

6 sierpnia marszałek wygłosił na zjeździe legionistów w Krakowie (25. rocznica zbrojnego Czynu Legionów) ostre przemówienie skierowane przeciwko Niemcom. Podkreślił, że Polska nie przewiduje spełnienia żadnego z żądań Hitlera. Wystąpienie odbiło się głośnym echem w Europie i w Stanach Zjednoczonych

1 września 1939 r., po zaatakowaniu Polski przez III Rzeszę, prezydent RP Ignacy Mościcki na podstawie art. 13.2.d konstytucji kwietniowej mianował go Wodzem Naczelnym i wyznaczył, w myśl art. 24 ust. 1 konstytucji następcą prezydenta RP na wypadek opróżnienia się urzędu przed zawarciem pokoju. Głowa państwa wezwała także obywateli do skupienia się wokół osoby Śmigłego-Rydza i armii w celu odparcia napaści. Wszystkie partie polityczne zadeklarowały swe poparcie dla Naczelnego Wodza. Ten jednak odrzucił propozycję utworzenia rządu ocalenia narodowego, jakie przedkładali mu politycy – poza opozycyjnymi – także sanacyjni. 1 września Śmigły-Rydz wydał rozkaz, w którym oświadczał m.in.:

Żołnierze, walczycie o istnienie i przyszłość. Za każdy krok zrobiony w Polsce musi wróg drogo zapłacić krwią. (…) Bez względu na długotrwałość wojny i poniesione ofiary ostateczne zwycięstwo będzie należało do nas i do naszych sprzymierzeńców.

Już 2 września wróg przełamał linię frontu pod Pszczyną. Naczelny Wódz zwlekał jednak z wydaniem rozkazu odwrotu. Uczynił to i wycofał Armię „Kraków” dopiero w nocy z 2 na 3 września. Następnego dnia gen. Władysław Bortnowski poinformował go o rozbiciu Armii „Pomorze” i oddał się do dyspozycji Naczelnego Wodza. Śmigły-Rydz popełnił błąd, ponieważ nie zastąpił załamanego psychicznie dowódcy innym oficerem. 4 września do odwrotu została zmuszona Armia „Modlin” rozlokowana na północy Mazowsza. Marszałek obawiał się, że powstałej w wyniku tego luce, Niemcy będą mogli zaatakować Warszawę. Z tego powodu 5 września wydał więc rozkaz wyprowadzenia przeciwnatarcia, które jednak nie udało się i Wehrmacht sforsował Narew. Tego samego dnia wróg przeszedł też linię Warty. Po godzinnej rozmowie telegraficznej z gen. Juliuszem Rómmlem, Śmigły-Rydz zadecydował o konieczności zarządzenia odwrotu również Armii „Łódź”. W tym czasie planował utworzenie dużego ugrupowania obronnego opartego na Wiśle, Dunajcu i Sanie. W wyniku przerwania frontu na Narwi plany te były nieaktualne już w momencie ich opracowania.

7 września Śmigły-Rydz opuścił Warszawę, przenosząc się do Brześcia (wcześniej przeniesiono tam Kwaterę Główną Naczelnego Wodza). Zarówno problemy w łączności, jak i ogrom klęski uniemożliwiały mu sprawne dowodzenie. Pośpieszne przenosiny spowodowały dodatkowe problemy natury technicznej. Postanowił jednak opracować nowy plan obrony. Założył konieczność skupienia sił w Polsce południowo-wschodniej. Szczególny nacisk kładł na zażegnanie niebezpieczeństwa odcięcia sił polskich od granicy z Rumunią. Dostęp do południowego sąsiada miał zapewniać kontakt z Francją i Wielką Brytanią. Z tego powodu 9 września wydał rozkaz o wycofaniu Armii „Modlin” i SGO „Narew”. Jednocześnie gen. Tadeusz Kutrzeba miał uderzyć w kierunku na Radom i związać część sił nieprzyjaciela, opóźniając jego dalszy pochód. Ten plan powiódł się, Niemcy zostali nieco spowolnieni, co umożliwiło skoncentrowanie sił polskich na południowym wschodzie i przygotowanie obrony Warszawy (na dowódcę jej obrony mianował 8 września gen. Rómmla, co zostało ocenione jako błąd Naczelnego Wodza). 11 września mianował na dowódcę organizowanej grupy armii, nazywanej Frontem Północnym gen. Stefana Dąb-Biernackiego, byłego dowódcę Armii „Prusy”. Powierzył także gen. Sosnkowskiemu zadanie niedopuszczenia do przekroczenia przez Niemców Sanu, jednak w momencie wydania rozkazu linia Sanu już była utracona. W Brześciu 11 września wydał Wytyczne, w których wzywał do bezwzględnej obrony stolicy Polski. W jego planach Warszawa i Modlin miały stać się ośrodkami oporu w kraju zajętym przez agresora, podczas gdy wojska polskie walczyłyby na „przedmościu rumuńskim” i czekały na pomoc sojuszniczej Francji i Wielkiej Brytanii. Ogromny napór ze strony nieprzyjaciela zadecydował jednak o rezygnacji z większości założeń Wytycznych. 13 września Śmigły-Rydz zadecydował wobec tego o odwrocie na „przedmoście”. Wróg jednak odczytał ten plan i do 16 września okrążył dużą część sił zmierzających na południowy wschód. Przez taki obrót wydarzeń, na „przedmościu” znalazły się tylko niewielkie oddziały wojskowe, wraz z rządem, prezydentem i innymi członkami elit władzy. Również 13 września do Wodza Naczelnego dotarł meldunek o przecięciu zasieków po stronie sowieckiej na granicy z Polską co oznaczało ostateczne przygotowania do inwazji. Został on jednak zlekceważony przez Śmigłego-Rydza.

17 września rano do Naczelnego Wodza dotarła informacja o wkroczeniu Armii Czerwonej na tereny państwa polskiego. Pojawiło się pytanie, jak reagować na wejście wojsk radzieckich. Wydał wobec tego dyrektywę ogólną, w której nakazywał wycofywanie się wojsk w kierunku na Węgry i Rumunię i unikania walki z sowieckim najeźdźcą. Śmigły-Rydz zadecydował, że armia gen. Kutrzeby powinna przebić się do Warszawy i pomóc jej w obronie (stolica otrzymała rozkaz obrony do wyczerpania się zapasów amunicji i żywności). Rozkazał też, aby walczyć z żołnierzami ZSRR jedynie w przypadku działań zaczepnych Armii Czerwonej:

Sowiety wkroczyły. Nakazuję ogólne wycofanie na Rumunię i Węgry najkrótszymi drogami. Z bolszewikami nie walczyć, chyba w razie natarcia z ich strony albo próby rozbrojenia oddziałów. Zadania Warszawy i miast które miały się bronić przed Niemcami – bez zmian. Miasta do których podejdą bolszewicy powinny z nimi pertraktować w sprawie wyjścia garnizonów do Węgier lub Rumunii.

Wszystkie polskie oddziały znajdujące się na terenach opanowanych przez żołnierzy radzieckich otrzymały rozkaz przejścia do Rumunii. Naczelny Wódz zaznaczył też, że w razie sprzeciwu mają one przejście to wywalczyć. Tego samego dnia o godzinie 16 odbyła się narada, w której udział wzięli Śmigły-Rydz, prezydent Mościcki, premier Składkowski i minister spraw zagranicznych Beck. Marszałek stwierdził, że sytuacja jest beznadziejna i zalecił ewakuację do Rumunii. Sam planował przejść w cywilnym ubraniu do Lwowa, bronionego przez gen. Sosnkowskiego. Później jednak zrezygnował z tego planu. W tym czasie (Wódz Naczelny i rząd przebywali wówczas w Kosowie), ze Śmigłym-Rydzem chciał skontaktować się gen. Władysław Sikorski. Pragnął on ofiarować swą pomoc, by – jako osoba mająca wielu wpływowych znajomych we Francji – ułatwić formowanie armii polskiej w tym kraju. Śmigły-Rydz nie przyjął go jednak, stwierdzając że może to zrobić dopiero po przekroczeniu granicy z Rumunią. Około godziny 19 Naczelny Wódz zdecydował o tym, że wraz z sześcioma żołnierzami spróbuje przedrzeć się do Stryja. Nie zostało to zrealizowane, ponieważ pobliski Śniatyń zajęła już Armia Czerwona. Wobec tego marszałek podjął decyzję o przekroczeniu granicy polsko-rumuńskiej.

18 września 1939 marszałek Edward Śmigły-Rydz przekroczył granicę z Rumunią, przejeżdżając samochodem most graniczny na rzece Czeremosz krótko po północy. Zaraz potem musiał interweniować, gdy żołnierze rumuńscy zaczęli rozbrajać Polaków. Jeszcze raz próbował wrócić do kraju, ale został przekonany m.in. przez Becka, aby tego nie czynił. Został oddzielony od prezydenta i rządu. Głowę państwa przewieziono pociągiem do Bicaz, członkowie gabinetu trafili do Slănic, a marszałek znalazł się 19 września w Krajowej. Tam został internowany, zajmując tzw. pałac Michail, którego strzegły posterunki policji oraz agenci tajnej policji. W wyniku internowania, prezydent Mościcki odwołał decyzję o wyznaczeniu Rydza-Śmigłego następcą prezydenta RP. W tym czasie wydał ostatni rozkaz do wojsk, w którym wskazywał na to, że przyczyną klęski było wejście wojsk radzieckich. W dokumencie tym stwierdzał także, że opuścił kraj w celu kontynuowania wojny z pomocą Francji i Wielkiej Brytanii. Wystosował też protest do władz rumuńskich, w sprawie rozbrajania przez nie żołnierzy polskich. W nocy z 26 na 27 września do pałacu przybyło dwóch oficerów: podpułkownik Tadeusz Zakrzewski i pułkownik rezerwy Jan Kowalewski. Mieli oni uzyskać rozkazy dla walczącej Warszawy. Śmigły-Rydz przekazał im rozkaz o treści:

Do Generała Dywizji Rómmla, Dowódcy Obrony Warszawy. Dziękuję Panu Generałowi oraz wszystkim podległym mu oficerom i żołnierzom za bohaterską obronę Warszawy. Warszawa winna się bronić tak długo, jak starczy żywności i amunicji.

Dwa dni później władze rumuńskie zabroniły marszałkowi komunikowania się ze środowiskiem polskim. 14 października pod eskortą policji przewieziono go do stacji kolejowej Kimpolung. Stamtąd przewieziono go wraz z kilkoma najbliższymi współpracownikami w Karpaty Południowe, gdzie zamieszkał w willi byłego rumuńskiego premiera Mirona Cristea w wiosce Dragoslavele. W tym czasie nowy prezydent Władysław Raczkiewicz, za pośrednictwem Juliana Piaseckiego, zaproponował Śmigłemu-Rydzowi, aby ten zrzekł się funkcji Naczelnego Wodza. Argumentował to tym, że jako osoba internowana nie mógł sprawnie wykonywać swoich obowiązków. Raczkiewicz wysłał w tej sprawie oficjalny list do marszałka, który w odpowiedzi 27 października 1939 r. zrezygnował z pełnionej przez siebie funkcji Naczelnego Wodza i głównego inspektora Sił Zbrojnych. Do swej rezygnacji dołączył osobisty list do prezydenta, w którym pisał:

Internowanie moje czyni mnie bezbronnym i wszystkie winy można na mnie zwalać. Daleki jestem od prowadzenia polemiki na temat opinii publicznej i jej żądań. Konstytucyjnie akt mianowania teraz Naczelnego Wodza nie jest konieczny – tym bardziej, że i armia jeszcze niezorganizowana. Więc chodzi o osądzenie mnie. Nie chciałbym utrudniać Panu sytuacji. Dlatego załączam dokument. Proszę zrobić, Panie Prezydencie, z nim to co Panu sumienie wskazuje…

Prezydent Raczkiewicz zwolnił Śmigłego-Rydza ze stanowiska Naczelnego Wodza i Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych dokumentem z 7 listopada 1939 r. Jednocześnie na oba stanowiska powołał gen. Władysława Sikorskiego.

Podczas internowania marszałek Śmigły-Rydz planował uciec i przedostać się do okupowanego kraju. W tym celu nawiązał kontakt z ppłk. Józefem Nejsarkiem, który obiecał zorganizować ucieczkę. 10 grudnia 1940 r. marszałek opuścił willę i z pomocą Nejsarka przekroczył granicę rumuńsko-węgierską, gdzie czekał na niego Franciszek Barnert, dawny znajomy z POW. Podczas pobytu na Węgrzech, w celu zmylenia wywiadu niemieckiego, podawał się za Stanisława Kwiatkowskiego, profesora ze Lwowa. Przez krótki czas przebywał w Szegedzie, później w Budapeszcie w mieszkaniu Franciszka Barnerta. Tam zdobył fałszywe dokumenty na nazwisko Stanisław Rogowski. W tym samym czasie współpracownicy Śmigłego-Rydza kolportowali nieprawdziwe pogłoski, jakoby udał się on do Turcji, a potem do północnej Afryki. Wkrótce potem zdecydowano, że marszałek powinien przenieść się na prowincję. Wybór padł na miasteczko Balatonföldvár, znajdującym się nad brzegami Balatonu. Zamieszkał tam w niewielkim hotelu i wówczas też spotkał się na parę tygodni z małżonką, która wcześniej opuściła go w Rumunii, udając się do Francji. 8 kwietnia 1941 r. powrócił do Budapesztu, gdzie przebywał w sanatorium.

10 maja opuścił stolicę Węgier i zamieszkał w Szantod w majątku jednego ze swoich znajomych. W tym czasie powrócił do działalności politycznej, planując utworzyć (wzorowaną na POW) podziemną organizację do walki z Niemcami – Obóz Polski Walczącej. Jednocześnie Śmigły-Rydz pragnął powrócić do kraju i walczyć z okupantem, chcąc w ten sposób zrehabilitować się w oczach Polaków, których duża część obwiniała go o porażkę w kampanii wrześniowej.

25 października 1941 r. Edward Śmigły-Rydz wyruszył pociągiem z budapeszteńskiego dworca Keleti. Wysiadł w Rożnawie, gdzie przesiadł się do samochodu. Następnie wraz z kilkoma współpracownikami przejechał pod samą granicę węgiersko-słowacką 5 gal glass water bottle, którą przekroczył pieszo. Potem samochodem przejechał do Twardoszyna. Granicę przekroczył pieszo w Suchej Górze 27 października 1941 r. W okupowanej Polsce zakonspirowany Śmigły-Rydz przez pewien czas przebywał w Krakowie, 29 października znalazł się w Warszawie. Planował spotkać się z dowódcą ZWZ-AK Stefanem Roweckim-Grotem. Nie wiadomo, czy do tego doszło. Niepokoił się również o los swojej żony, która przebywała wówczas w Monte Carlo. Pod koniec listopada marszałek ciężko zachorował. Jeden z lekarzy zdiagnozował u niego chorobę niedokrwienną serca, inny – dolegliwości żołądkowe wywołane nadkwasotą. Chory nie miał apetytu, utrzymywała się również u niego wysoka gorączka. Po chwilowej poprawie stanu zdrowia, Edward Śmigły-Rydz zmarł w nocy z 1 na 2 grudnia 1941 r. Przyczyną śmierci był atak serca.

Wdowa po gen. bryg. Włodzimierzu Maxymowicz-Raczyńskim, u której mieszkał na Mokotowie pod adresem ul. Sandomierska 18/6, zgłosiła policji, że w jej mieszkaniu zmarł Adam Zawisza, który rzekomo był znajomym jej matki. 4 grudnia trumnę ze zwłokami złożono w domu pogrzebowym na warszawskich Powązkach. 6 grudnia odbyło się tam nabożeństwo żałobne, po którym marszałka pochowano. Pogrzeb został zorganizowany przez żołnierzy Związku Walki Zbrojnej, którzy weszli później w skład grupy AK „Baszta” z Mokotowa. Grób Śmigłego-Rydza (kwatera 139-IV-1) oznaczony został nazwiskiem Adam Zawisza. Według Jerzego Klimkowskiego do lewej kieszeni marynarki włożono wizytówkę marszałka w celu późniejszej identyfikacji zwłok. Od 1994 r. znajdują się na nagrobku prawdziwe dane zmarłego.

Dariusz Baliszewski twierdzi jednak, że Śmigły-Rydz zmarł w innych okolicznościach:

Dość powiedzieć, że data jego śmierci – 2 grudnia 1941 r. – jest mistyfikacją. 6 grudnia odbył się pogrzeb na Powązkach, jednak w kwaterze 139 pochowano anonimowego pacjenta ze Szpitala Ujazdowskiego. Rydz-Śmigły zmarł pół roku później. Wyroku na marszałku nie wykonano: jako rozwiązanie zaproponowano mu samobójstwo lub wyjazd z kraju. Odmówił, więc skazano go na niebyt. Po aresztowaniu przez AK w końcu listopada 1941 r. trzymano go w ukryciu w nieludzkich warunkach, w których odnowiła się gruźlica płuc z wczesnej młodości. Ciężko chory trafił wreszcie do sanatorium miejskiego w Otwocku i tam zmarł 3 sierpnia 1942 r.

Wersję Baliszewskiego poparli częściowo Andrzej Kunert i Marek Gałęzowski. Ustalenie prawdziwego przebiegu wydarzeń jest o tyle trudne, że zdaniem Baliszewskiego, tajny pamiętnik marszałka Śmigłego zgodnie z jego ostatnim życzeniem trafić miał do Nicei, do rąk żony. Przewieźć go miał z Warszawy wraz z innymi pamiątkami po Śmigłym oficer z jego kancelarii cywilnej Michał Ejgin. W 1951 r. po morderstwie żony wszystkie dokumenty, listy i zdjęcia zaginęły.

Edward Śmigły-Rydz jest postacią kontrowersyjną, często negatywnie ocenianą ze względu na decyzje podejmowane przez niego podczas wojny obronnej 1939 r. Niektóre z zarzutów kierowanych pod adresem marszałka:

Źródło:

Józef Piłsudski • Edward Śmigły-Rydz • Władysław Sikorski • Kazimierz Sosnkowski • Tadeusz Komorowski • Władysław Anders • Michał Tokarzewski-Karaszewicz • Stefan Dembiński • Stanisław Kopański • Zygmunt Bohusz-Szyszko • Bronisław Duch • Klemens Rudnicki

Small Town Murder Songs

Small Town Murder Songs is a 2010 Canadian crime-thriller directed by Ed Gass-Donnelly. The film premiered at the Toronto International Film Festival on September 14, 2010. The film is written by Gass-Donnelly, produced by Gass-Donnelly and Lee Kim, and stars Peter Stormare, Jill Hennessy, and Martha Plimpton.

Small Town Murder Songs was shot in Conestogo Lake, Listowel, Baden, Ontario and Palmerston in Ontario, Canada.

The film has been given a limited theatrical release in the United States beginning on May 26, 2011.

The official website for the film provides this synopsis: “A modern, gothic tale of crime and redemption about an aging police officer from a small Ontario Mennonite town who hides a violent past until a local murder upsets the calm of his newly reformed life.”

Stephen Holden, writing for The New York Times, explained the story:

Ed Gass-Donnelly’s rural crime drama, Small Town Murder Songs, punctures the veneer of bucolic quiet in a mostly Mennonite farming community in Ontario. Beneath a deceptive calm, it uncovers a core of fear and loathing as ominous as the backwoods world of Winter’s Bone. The protagonist, Walter (Peter Stormare) water bottle for jogging, is a stocky, middle-aged policeman whose violent past has made him a local pariah… Walter’s newfound equilibrium is put to the test when the body of a young woman is found near a lake. It is the town’s first murder in decades. The 911 phone call reporting the discovery is quickly traced to Rita, who lies to the police when questioned and insists that her new lover, Steve (Stephen Eric McIntyre), was with her on the evening of the crime. The investigation quickly reveals that Steve and the victim were both seen that night at a nearby strip club.

In March 2011 it was announced that Monterey Media had acquired the United States distribution rights. The limited United States theatrical release began May 26, 2011 at the O-Cinema in Wynwood, Miami, Florida. Monterey Media is set to release the film on DVD on July 19, 2011.

Small Town Murder Songs has been selected to screen at the following film festivals:

Review aggregate Rotten Tomatoes reports that 79% of critics have given the film a positive review based on 19 reviews, with an average score of 6.1/10. Stephen Cole from The Globe and Mail wrote a positive review, saying, “STMS succeeds as an Ontario Gothic mood piece” unseasoned meat tenderizer.

Michael Rechtshafen of The Hollywood Reporter wrote that Small Town Murder Songs is “An effective ensemble backed by a bracingly haunting soundtrack” after its screening at the Santa Barbara International Film Festival; he also saw similarities with Winter’s Bone and found

“much to admire about this carefully drawn but concise character sketch, especially the strong performances and a unique, affectingly ominous score by folk-rock-gospel outfit Bruce Peninsula… The already dense ambience gets progressively heavier as the investigation continues, with Gass-Donnelly keeping a tight grip on the artful compositions. But as strong as those visuals are, what really ends up lingering long after the lights come up, is that Greek chorus of a soundtrack, its fire-and-brimstone, gothic-tinged take on traditional and original spirituals packing an unsettling, pious punch.”

Dustin Hucks with Ain’t It Cool News also saw the film at The Santa Barbara International Film Festival and said, “Small Town Murder Songs is definitely a winner in the stable of films showing at the Santa Barbara International Film Festival this year”.

Holden of the New York Times wrote that the film “is not really a whodunit but a character study of a man squeezed in a psychological, spiritual and professional vise thermos vacuum insulated water bottleSmall Town Murder Songs is compellingly acted from top to bottom. As the raw passions of its hard-bitten characters seep into you, the songs hammer them even more deeply into your consciousness. The film’s only flaw — a big one — is its brevity. When it ends after 76 minutes, you are left wishing it had included Walter’s back story and had offered a more detailed picture of the town.”

Shannon from Movie Moxie had wonderful things to say about the film: “The powerful score sets an impressive and all-encompassing atmosphere to the film” best thermal water bottle. Robert Bell from Exclaim! had pleasant things to say about the film, stating that there were “some impressive cinematography and an understanding of tone through stillness and minor stylization make for a pleasant experience aesthetically”. Howard Feinstein from Screen Daily praised writer/director Gass-Donnelly: “Ed Gass-Donnelly makes appropriate, unpretentiously artful, stylistic choices in this tale of redemption”.

Alison Willmore of The A.V. Club, also praising the music, wrote, “Who’s responsible for the killing is never much of a mystery in Small Town Murder Songs; there are no dark conspiracies, only dark natures. The tension instead focuses on whether Stormare will be able to rein himself in when the investigation inexorably pulls him toward his old life. Everyone is so restrained, their turmoil buried so deep, that the depth of what they’re feeling has to be excavated from what’s left unsaid.”

Derrick Burgess

Derrick Lee Burgess (Lake City, 12 agosto 1978) è un ex giocatore di football americano statunitense che ha giocato nel ruolo di defensive end nella National Football League (NFL).

Stagione 2001

Preso come 63a scelta dai Philadelphia Eagles ha giocato 16 partite di cui 4 da titolare facendo 32 tackle di cui 25 da solo. In più 6 sack how to tenderize meat without a tenderizer.

Stagione 2002

Ha giocato 1 partita con un solo tackle.

Stagione 2003

Non ha giocato nessuna partita.

Stagione 2004

Ha giocato 12 partite di cui 11 da titolare facendo 24 tackle di cui 19 da solo. Inoltre ha fatto 2,5 sack e 4 deviazioni di lanci.

Stagione 2005

Passa agli Oakland Raiders dove gioca 16 partite di cui 12 da titolare con 57 tackle”record personale” di cui 51 da solo. Ed ha fatto 16 sack”record personale” e 3 fumble forzati”record personale”.

Stagione 2006

Ha giocato 16 partite tutte da titolare facendo 50 tackle di cui 43 da solo. Inoltre ha 11 sack e un fumble forzato.

Stagione 2007

Ha giocato 14 partite tutte da titolare facendo 39 tackle di cui 32 da solo. Inoltre ha 8 sack e una deviazione difensiva.

Stagione 2008

Ha giocato 10 partite tutte da titolare facendo 24 tackle di cui 16 da solo, 3,5 sack, 2 deviazioni difensive e un fumble forzato ma non recuperato. Ha saltato dalla 6a alla 11a settimana per un infortunio al tricipite. Nella 12 a settimana contro i Denver Broncos finalmente è rientrato.

Stagione 2009

Dopo non essersi presentato ai primi allenamenti estivi best spill proof water bottle, Burgess è stato scambiato ai Patriots per la 3a e 5a scelta del draft NFL 2010. Ha giocato 16 partite di cui 6 da titolare facendo 35 tackle di cui 28 da solo, 5 sack e un fumble forzato.

Stagione 2010

Nel 2010, Burgess è tornato agli Eagles, ritirandosi a fine stagione big glass water bottle.

Kodomo no Omocha

Kodomo no Omocha (こどものおもちゃ Kodomo no Omocha water bottle for running handheld?, lit. Los juguetes de los niños), a veces abreviado como Kodocha, es una serie de manga de género comedia romántica/drama escrita e ilustrada por Miho Obana. El manga se creó en agosto de 1995 y terminado de emitirse en noviembre de 1999, mientras que el anime salió el 5 de abril de 1996 y se terminó de editar el 27 de marzo de 1998.

La historia se centra en Sana Kurata, una niña de 11 años perfectamente normal, a excepción de ser hiperactiva y demasiado inquieta, que es famosa y trabaja en el mundo del espectáculo y vive con su madre excéntrica que se pasea en su casa con un mini auto de juguete y una ardilla vive en su cabeza. Sana vive enamorada de su novio, manager, chofer y “cafiche” Rei Sagami. Asiste regularmente a la escuela, aunque es un lío, ya que sus días de paz se acabaron cuando entró en su salón Akito Hayama, un chico problemático que es el líder de los niños de su salón, y se encarga de hacerle la vida imposible a su maestra y compañeros. Sana se verá en la tarea de ponerle un alto a Hayama, al grado de comenzar a conocer acerca de su familia y sus problemas y tratando de solucionarlos, con lo que no contaba Sana, es que Hayama se enamoraría de ella, pero es tan despistada que tardará mucho en entenderlo. La historia avanza y nos adentra a la amistad que tiene Sana con sus compañeros y a su amistad con su mejor amigo Akito Hayama, Kodomo no Omocha, una serie de niños, con los problemas de adultos siempre alrededor de nuestra pequeña, pero admirable actriz, empezando desde su vida en 6º de primaria hasta su 1º año en secundaría. A pesar que ella ya tiene problemas de familia, ella es adoptada; encontrada en un parque, y así después en el anime se ve que conoce a su verdadera mamá, que la tuvo a Sana a los 14 años, esta tiene una hija de 3 años como en el anime se puede ver, a quien conoce y le pide que ya nunca más le vuelva a ver, por el bien de las dos.

Sana es la protagonista de la historia. Tiene 11 años y es bastante hiperactiva. Sana es la personificación de cómo es un niño: es alegre, extrovertida, algo payasa, un poco ruidosa y para nada tímida. Es bastante despistada y si no le dicen de frente las cosas y claramente, nunca se dará cuenta de ellas. Solía creer que era novia de su mánager Rei Sagami pero este luego mostrara sus verdaderos sentimientos a lo largo de la historia. Sana tiene varios pretendientes aunque ella no se da cuenta de ello; finalmente entenderá que se enamora de Akito Hayama. A lo largo de la serie se ve como va madurando un poco en su conducta.En la segunda temporada se va con Naozumi a Nueva York, acepta ir después de que Naozumi contara frente los medios que el chico que le gusta era Hayama solo que no dijo el nombre.

Inicialmente presentado cómo el líder de una banda de gamberros que forma con los chicos de su clase, Hayama es un chico estoico, inexpresivo y aparentemente carente de emociones que sufre en su casa porque su hermana le culpa de matar a su madre nada más nacer y su padre no hace nada al respecto. Conocer a Sana y hacerse su amigo le cambiará la vida. Él está enamorado de Sana y a medida que avanza la serie Sana le da vueltas a su vida. Después de que las revistas dijeron que Sana y Naozumi eran pareja se quedó solo, empezó a salir con Fuka ya que Sana era muy lenta en cuanto a los sentimientos que expresaba a ella.

Es un chico gentil y un artista también huérfano, en el orfanato Sana y él se conocen ahí a partir de ese momento Sana es su inspiración para salir en los medios primeramente es un fan como cualquier otro, pero luego se enamora de ella con sentimientos no muy bien correspondidos.Luego se hacen grandes amigos los mejores después del viaje a Nueva York.

Es un amigo de Akito y de Sana que al principio estaba enamorado de ella porque accidentalmente esta le regaló unos chocolates el día de San Valentín metal sports bottle, pero una chica llamada Aya al defenderlo se volvió a enamorar ya que en muy débil con las mujeres. Es un excelente amigo y se preocupa mucho por la relación de Sana y Akito. Llega un punto en la serie en la cual sus padres se divorcian y pasa a llamarse Tsuyoshi Sasaki (佐々木剛 Sasaki Tsuyoshi?). Aunque es bastante inteligente, cuando se enfada pierde el control (cosa que heredó de su padre). Tiene una hermana pequeña llamada Aono.

Es una amiga de Sana y la novia de Tsuyoshi. Es una chica muy tierna y sensible siempre se preocupa por Sana y Tsuyoshi.

Sólo aparece en el anime. Se trata de un murciélago blanco que hace de narrador algunas veces, rompiendo la cuarta barrera a menudo cuando se dirige a quienes ven la serie. Sus cameos le vuelven un personaje muy divertido y también popular y algunas veces incluso interactúa con los personajes de la serie. Un gag recurrente en el anime es que la gente se olvida con facilidad de su nombre. Su nombre es un juego de palabras entre “murciélago” y “conejo” en inglés (bat + rabbit = babbit).

Rei Sagami (相模玲 Sagami Rei)

El agente, novio oficial y “cafiche” de Sana, quién era un mendigo que vivía fuera de una estación de trenes hasta que una Sana más joven lo acogió en su casa, para consternación de su madre, esta profundamente agradecido con ella y, por ende, dispuesto a cumplir cualquier orden de la misma, además de ponerla siempre en primer lugar. Tiene una relación cordial con Misato aunque no esta exento de llegar a tener roces cuando es publicada la biografía de Sana. Tiene aversión hacia Hayama debido a su pasado, aunque ambos han llegado a tenerse cierto respeto mutuo al avanzar el manga, sin embargo nunca llegan a congeniar realmente. Usa lentes oscuros de manera permanente por petición de Sana, ‘para ocultar lo guapo que es’.

A pesar de que Sana lo presenta como su cafiche, en realidad Rei le entrega su dinero íntegro a Misato quién lo coloca en una cuenta especial para Sana; también Rei esta enamorado de Asako Kurumi, sentimiento que ella le corresponde, pero se rehúsa a aceptarlo por el bienestar de Sana, hasta que la madre de la misma le deja claro que Rei no la ama; a partir de ese momento Sana deja de asumir que Rei es su novio y le advierte que si no cuida bien a Asako ella hará que él se arrepienta, luego de su ‘ruptura’ con Sana busca a Asako y empiezan una relación.

Misako Kurata (倉田美紗子 Kurata Misako)

La excéntrica madre adoptiva de Sana, es una escritora reconocida. Años antes de empezar el manga ella estaba casada, sin embargo tras recibir la noticia de que ‘solo’ tenía un 5% de quedar embarazada se deprimió y se divorció, tomando la decisión de llevar una vida excéntrica. Años después ella cambiaría el ‘solo’ a tener un 5% de esperanza, aunque fue Sana quién le otorgó esa visión. Durante uno de sus habituales paseos se encontró con un bebé abandonado en un parque; tomándolo como señal ella se interesó en el caso y en cuanto tuvo la oportunidad la adoptó

Brazil Home Jerseys

Brazil Home Jerseys

BUY NOW

$266.58
$31.99

, nombrando al bebé Sana por haberla encontrado un 7 de marzo (de haber nacido el 6 Sana declara que su nombre habría sido ‘Samu’ ó Sam).

Suele ser una mujer muy bromista y difícilmente se le ve enojada, puede llegar a ser algo brusca y directa. Es uno de los pocos personajes con los que Hayama jamás ha sido grosero y le tiene respeto, ella por su parte parece encontrarlo hasta cierto punto simpático, aunque no es indiferente a la actitud de lobo solitario que posee el chico. Ama profundamente a su hija y su mayor temor es que, al encontrar a su verdadera madre cheap football tops uk, Sana la abandoné.

El manga de Kodocha tuvo un total de 10 tomos compuestos por 52 capítulos y fue originalmente serializado por Shūeisha en la revista Ribon desde agosto de 1994 a noviembre de 1998. Muy diferente al anime.

La versión anime está compuesta por 102 episodios de TV que se emitieron semanalmente en Japón desde el 5 de abril de 1996 hasta el 27 de marzo de 1998, incluyendo los capítulos de relleno. Los primeros 51 episodios tratan el arco de la vida en la escuela elemental y los restantes 51 episodios tratan el arco de la enseñanza secundaria. Es muy distinto al manga, en éste las situaciones son menos dramáticas y más cómicas, mientras tanto en el manga es lo opuesto.

Boxing at the 2008 Summer Olympics

The boxing programme of the 2008 Summer Olympics in Beijing, China was held at the Workers Indoor Arena.

Medals were awarded in eleven events, with each event corresponding to a recognized weight division of male boxers. The 2008 games were the last Olympic boxing competition to exclude women, as the International Olympic Committee approved the introduction of female boxing events for the 2012 London Olympics best natural meat tenderizer.

Like other Olympic combat sports georgia football jersey, two bronze medals are awarded; in the case of boxing, both losing semi-finalists receive a bronze medal, with no further play-off. As a result, the quarter-final essentially equates to a bronze medal match, a semi-final to a silver medal match, and the final to a gold medal match. 44 medals are therefore available, 22 of which are bronze medals.

A National Olympic Committee (NOC) may enter up to 1 athlete in each event. Nine places will be reserved for the host nation, from which it will choose 6 places maximum, while the remaining places will be allocated to the Tripartite Invitation Commission. For each athlete from the host NOC who qualifies through the AIBA World Amateur Boxing Championships black football uniforms, the host nation will lose a guaranteed place.

Qualification events are:

The quota awarded to each of the continents is as follows:

* Two additional places will be awarded by Tripartite Invitation Commission, so the athlete quota will be 286

Punto Final (revista)

Punto Final (PF) es una revista quincenal chilena de izquierda. Fundada el 15 de septiembre de 1965 y clausurada el 11 de septiembre de 1973 por el régimen militar del General Augusto Pinochet, se reeditó en el exilio, en México, entre 1981 y 1986 meat pounder, y reapareció en Chile en 1989. Antes de que el dictador Pinochet dejara el poder, la revista enfrentaba varios juicios iniciados por la Justicia Militar. Forma parte de la Red Voltaire.

La línea editorial de PF ha sido de izquierda, pero generalemten realiza críticas a los partidos que representan esa tendencia. Asimismo, se ha considerado como tribuna de expresión del pensamiento revolucionario y democrático. Fue partidaria crítica del Gobierno de Allende y de la Unidad Popular. Aunque políticamente estuvo, en un principio, ligada a las posiciones del MIR, entre sus colaboradores había militantes socialistas, comunistas, cristianos e independientes. Inicialmente la revista consistía en un solo gran reportaje, hasta que pasó a tener secciones.

En septiembre de 1965 la primera Punto Final salió a la calle. Al fundar PF, Mario Díaz y Manuel Cabieses -director y jefe de redacción respectivamente- buscaron crear un espacio para el desarrollo de un periodismo libre, donde los autores pudieran expresarse de acuerdo con su conciencia. Lo bautizaron como Punto Final con el propósito de publicar reportajes en profundidad sobre temas que inquietaban a la opinión pública, ojalá hasta agotarlos, es decir, hasta su «punto final». Además, se definía como un medio «democrático y de avanzada». Y precisaba: «Cree que las grandes masas son las protagonistas de la historia y se coloca a su servicio. Pero no se encajonará en fronteras artificiales, no rehuirá la polémica ni sentirá temor de decir la verdad». El número 1 publicó «La tragedia del Janequeo», un reportaje del periodista Miguel Torres sobre el naufragio de un remolcador de la Armada Nacional que costó la vida de 50 tripulantes. Las causas del desastre habían sido silenciadas por la Armada para no asumir responsabilidades.

El director artístico de la publicación era el dibujante y pintor Enrique Cornejo (Penike), quien se mantuvo a cargo de la presentación gráfica hasta 1973. Al principio, PF era un folleto con un formato equivalente a la cuarta parte de la edición actual. En 1966 se convirtió en una revista quincenal de asuntos políticos, informativos y culturales. En la transformación desempeñó un importante papel el economista Jaime Barrios Meza.

Su primer consejo de redacción estuvo integrado por los periodistas Augusto Olivares Becerra, Carlos Jorquera Tolosa, Manuel Cabieses y Mario Díaz. Fundamental en el sostenimiento y marcha de PF fue el abogado comunista Alejandro Pérez Arancibia, quien asumió el cargo de gerente. Completaba el equipo el dibujante Eduardo de la Barra (Jecho). Su primera secretaria fue Inés Moreno. Esa función también fue desempeñada años más tarde por Jane Vanini, revolucionaria y guerrillera brasileña que fue asesinada en la ciudad de Concepción (Chile). El consejo de redacción se amplió con el ingreso del abogado socialista Jaime Faivovich, y de los periodistas Hernán Uribe, Augusto Carmona y Hernán Lavín Cerda. Desde el comienzo estuvieron Jaime Barrios y el periodista y poeta argentino Julio Huasi. Se fueron sumando Clotario Blest, Ernesto Carmona, José Carrasco, José Cayuela, Roque Dalton, Gladys Díaz, Máximo Gedda, Fernando Mires, Lucía Sepúlveda, María Eugenia Saúl y Héctor Suárez, entre otros. Cuando asumió la presidencia Salvador Allende, el equipo se redujo, ya que varios asumieron tareas en el Gobierno. Jaime Barrios fue designado gerente general del Banco Central; Carlos Jorquera fue asesor de prensa de Allende; Jaime Faivovich, intendente de Santiago y luego subsecretario de Transportes, y Augusto Olivares, director general de Televisión Nacional. Aun así, Faivovich y Olivares siguieron escribiendo en PF.

El 11 de septiembre de 1973, alcanzó a estar en algunos quioscos la última edición de PF, la n.º 192, antes de ser requisada por los militares que reemplazaron al Gobierno constitucional del presidente Salvador Allende. El número 192 denunciaba, en diversos artículos, el avance de una represión de las Fuerzas Armadas amparadas en la Ley de Control de Armas, y decenas de atentados terroristas en el país. A mediodía, el bando n.º 10 de la Junta Militar llamaba a presentarse en el Ministerio de Defensa a dirigentes de partidos de la Unidad Popular y del MIR, a exministros, jefes de instituciones, asesores de Allende y periodistas. Entre ellos, a Manuel Cabieses, Jaime Faivovich y Carlos Jorquera. En la tarde, el bando n.º 19 agregó nuevos nombres, entre los cuales estaba Jaime Barrios, aunque ya había sido detenido al salir de La Moneda. Allí, antes que el presidente Allende muriera, Augusto Olivares se había quitado la vida de un balazo.

En una comunicación radial del 11 de septiembre, el general Augusto Pinochet dijo:

Puesto uno: correcto, represento eso al [ininteligible]… por favor. De parte de comandante en jefe, además de las medidas que existen sobre radio y televisión, ehhh, no se aceptan, repito, nin… publicación de prensa de ninguna especie. Y aquella que llegara a salir, además de ser requisada, motivará la destrucción de las instalaciones en las que fue editada. Cambio… ehhh, justamente el personal que trabaja allá en Punto Final… Todo el mundo ahí debe ser detenido riddell football jerseys. Cambio how to tenderize roast.

La redacción de fue requisadada. Su equipo editorial y periodistas fueron perseguidos y varios de ellos murieron; la mayoría se convirtió en exiliados.

Jaime Barrios fue detenido en el Regimiento Tacna antes de ser fusilado en Peldehue, el 13 de septiembre, junto a otros prisioneros de La Moneda. También fue ajusticiado Máximo Gedda Ortiz, en 1974, luego de ser interrogado. Era cineasta y poeta, militante del MIR. En diciembre de 1977 fue asesinado en una emboscada de la DINA, , miembro del comité central del MIR. Había sido jefe de prensa y presidente del sindicato de trabajadores de Canal 9, entonces de la Universidad de Chile. José Carrasco Tapia, luego de pasar por campos de concentración y el exilio en Venezuela y México, fue asesinado el 8 de septiembre de 1986, cuando era editor de revista Análisis y dirigente del Colegio de Periodistas. También integraba el comité central del MIR. En 1974, un contingente de infantería de Marina asesinó a Jane Vanini, en Concepción. Jaime Faivovich murió en el exilio, en México. Alejandro Pérez vivió en Cuba y murió en Santiago, finalizada la dictadura.

Manuel Cabieses fue arrestado el 13 de septiembre de 1973. Permaneció dos años detenido en Chacabuco, en el campo de concentración Melinka de Puchuncaví y en Tres Álamos, hasta que fue expulsado del país gracias a una activa campaña internacional. Con su familia, fue acogido en Cuba. Como dirigente del MIR, regresó clandestino a Chile cuatro años después, y permaneció en esa condición hasta 1989, cuando emprendió la tarea de revivir Punto Final.

La revista reapareció en mayo de 1981 en el exilio, en México, como Punto Final Internacional y tuvo una frecuencia irregular. Cerró nuevamnete en 1986, para renacer en Chile en 1989 con su periodicidad quincenal.

Algunos de sus actuales colaboradores y redactores son: Hernán Soto, Aram Aharonian, Mario Benedetti, Frei Betto, Patricia Bravo, Mauricio Buendía, Paula Chahín, Eleazar Díaz Rangel, Eduardo Galeano, Claudia Korol, Luis Alberto Mansilla, Antonio Peredo, Arnaldo Pérez Guerra, Emir Sader, Manuel Salazar Salvo, Alejandro Lavquén, Lucía Sepúlveda Ruiz, Luis Vitale, Paul Walder, Gaby Weber y Leo Wetli.

En Fotografías: Luis Arnéz, Jorge Salomón y Marcelo García.

En Humor, dibujos: Govar, Melitón Herrera (Click) y Arturo Kemchs.

Directores de Punto Final han sido Mario Díaz Barrientos (1965-1973) y Manuel Cabieses Donoso (1981-1986, 1989 a la fecha).

Nuggle

A Nuggle, or Neugle, was a mythical water horse of primarily Shetland folklore where it was also referred to as a shoepultie or shoopiltee on some parts of the islands. A nocturnal creature that was always of a male gender, there were occasional fleeting mentions of him connected with the Orkney islands but he was more frequently associated with the rivers, streams and lochs of Shetland. He was easily recognised by his distinctive wheel-like tail and, unlike his evil counterparts the Each-uisge or the Nuckelavee, had a fairly gentle disposition being more prone to playing pranks and making mischief rather than having malicious intents.

Norsemen, predominantly from the west coast of Norway, began to settle in Shetland around the beginning of the 9th-century; Norn, the primary language spoken by islanders from then until the late 17th-century – or as late as the mid 18th-century, was heavily influenced by the settlers and, like the folklore of the islands, blended Norse and Scottish characteristics. The Norsemen’s impact on the folklore of the Orkney and Shetland islands was to a much higher degree than that fused through the lore of the Highlands.

The Scottish National Dictionary attributes neugle and its variant spellings – ni(o)gle steel water bottle price, nyogle

Runner Waist Pack

Runner Waist Pack

BUY NOW

$39.00
$7.30

, nyugl etc – as coming from the Old English nicor, the Old Norse nykr, the Middle Low German or the Middle Dutch water demon, necker. The same publication gives shoopiltee and its spelling variations as adaptations of the Old Norse sjó and piltr meaning sea added to boy or lad.

In An Etymological Glossary of the Shetland and Orkney Dialect Thomas Edmondston lists the creature as a niogle crediting a Gothic derivation from gner for horse and el for water; he also records shoupiltin but merely catalogues it as a triton from Shetland.

Nuggles were water spirits that inhabited the rivers, streams and small lochs of the Shetland islands; they were known as the shoopiltee or the shoepultie in some areas of Shetland particularly in the northern-most islands. Karl Blind, a 19th-century folklorist who regularly wrote about the lore of Shetland, asserts that after extensive enquiries he had only ever heard of the nuggle being on Shetland; there may however be tentative references to it around the lochs and watercourses of Hoy and at Muckle Water on Rousay which are both part of the Orkney archipelago. Tales of nuggles were never recorded on the islands of Yell and Fetlar, parts of the Shetland archipelago. The creatures were also found beside watermills and never strayed very far from water. The entity was capable of assuming many disguises but generally favoured the form of an attractive horse; he never assumed a human form. Nuggles were always male water horses or ponies and were never portrayed as mares. His overall proportions were like those of a generously fed and well conditioned Shetland pony or horse. The colour of his sleek coat ranged from a deep bluish-grey through to a very light, almost white, grey.

Similar equine type creatures are: the evil Each-uisge from the Gaelic folklore of the Scottish Highlands; the Tangies that haunt the coastline and sea shores but reside in the ocean depths; and the Norwegian nøkk. Folklorist Ernest Marwick considers the demonic Nuckelavee, which features in Orcadian folk tales, to also be a relative of the nuggle. Among the characteristics distinguishing the nuggle from his counterparts was his tail which resembled a wheel. The trademark tail made him easily recognisable despite his attempts to hide it between his hind legs so he tended to stay out of sight except at night or just as the sun went down in the twilight hours. Additionally, unlike other corresponding creatures, he was of a gentle disposition, more likely to instil fear rather than attacking islanders although some tales suggest otherwise; according to the author and folklorist Jessie Saxby “he was a more feeble sort”. He liked playing practical jokes and making mischief but was deceitful and not very brave. Spitefulness was not a part of his character and his pranks were tempered with a degree of mercy.

Only magical beings called Finns were able to ride a nuggle without coming to any harm. If the nuggle had successfully tricked an unsuspecting passer-by into mounting him, usually by pretending to be tame and standing tranquilly at the side of a path, he would immediately make for the nearest deep water.

Saxby suggests fear of the nuggle prevented children venturing too close to deep water or watermills and that parents embellished the tale by adding the creature was capable of producing a pleasant tune providing a child stood well away from the water. John Spence, a resident of Lerwick and author of the 1899 publication Shetland Folk-lore, agrees many of the legendary tales of spirits were told as a precaution to keep children out of danger; he further explains the tales originated in bygone times when oral traditions were passed down the generations by grandparents retelling the stories 1 liter glass bottle. Writing in the Journal of American Folklore during 1918 the anthropologist James Teit hypothesises that, as is common with most supernatural creatures, nuggles were thought to be fallen angels.

Notes

Citations

Bibliography

Calle Tverskaya

La calle Tverskaya (en ruso, Тверская улица), conocida como calle Gorky (en ruso, улица Горького) entre 1935 y 1990, es la calle radial principal y más conocida de Moscú, Rusia. La calle discurre hacia el noroeste desde la céntrica Plaza del Manège en dirección a San Petersburgo y termina en la Circunvalación de los Jardines, dando nombre al Distrito Tverskoy. La ruta continúa más allá como Primera Calle Tverskaya-Yamskaya, Leningradsky Prospekt y Leningradskoye Shosse.

Se dice que la Calle Tverskaya ya existía en el siglo XII. Su importancia en la ciudad medieval era inmensa, porque conectaba Moscú con su superior, y posteriormente rival principal, Tver. En aquel momento, la calle cruzaba el Río Neglinnaya. El primer puente de piedra sobre el Neglinnaya se construyó en 1595.

En los siglos XVII y XVIII, la Calle Tverskaya se consideraba el centro de la vida social de Moscú. La nobleza consideraba de moda establecerse en este barrio. Entre las mansiones palladianas que datan del reinado de Catalina II están la residencia del alcalde de Moscú (1778–82), y el English Club (década de 1780). La residencia del alcalde, junto con otros edificios históricos, se trasladó unos 14 metros para el ensanchamiento de la Calle Gorky durante la época de Stalin

United States Away ALTIDORE 17 Jerseys

United States Away ALTIDORE 17 Jerseys

BUY NOW

$266.58
$31.99

. En la plaza frente a ella hay una estatua del fundador legendario de Moscú, Yuri Dolgoruky, erigida para el 800º aniversario de la ciudad.​

Durante el período imperial, la importancia de la calle era subrayada por el hecho de que los zares llegaban por esta calle desde la capital del norte para alojarse en su residencia del Kremlin. Se construyeron varios arcos del triunfo para conmemorar ceremonias de coronación. En 1792, se construyó la Plaza Tverskaya frente a la residencia del gobernador para procesiones y desfiles masivos. En 1947, se decoró la plaza con una estatua ecuestre del Príncipe Yury Dolgoruky, fundador de Moscú.

Durante la época de Pushkin, la Calle Tverskaya albergaba cinco iglesias. El poeta expresó sus impresiones de la calle en la siguiente estrofa de Eugene Onegin:

Hacia finales del siglo XIX, se reconstruyó la calle con majestuosas mansiones neoclásicas, dando paso a grandiosos edificios comerciales en una mezcla ecléctica de estilos históricos. Un edificio característico de esta época es el ecléctico Hotel National (1901-1903), cuyo interior es un punto de referencia del Art Nouveau ruso. En 1888 el actor, director de teatro y fundador de la Teatro de Arte de Moscú, Constantin Stanislavski, alquiló la Casa Ginzburg en la calle y la convirtió en un lujoso club con su propio escenario y varias salas de exposiciones, para albergar su recién creada Sociedad de Arte y Literatura.​ La Sociedad dio su última actuación allí el 3 de enero de 1891 y el edificio se incendió la noche del 10 de enero water bottle insulated.​

Entre la Revolución Rusa de 1917 y el auge de la arquitectura estalinista a mediados de la década de 1930, la calle adquirió tres edificios modernistas: el constructivista Izvestia Building de Grigory Barkhin (1925–1927, Plaza Pushkin), el Edificio Central de Telégrafos (1927-29, 7 Tverskaya), una obra maestra modernista de Ivan Rerberg, y un austero “cubo negro” del Instituto Lenin en la Plaza Tverskaya (1926) de Stepan Chernyshyov.

Se produjo una mayor expansión de acuerdo al plan maestro de Joseph Stalin de 1935. Durante ese período, todas las iglesias y la mayoría de edificios históricos se derribaron para ensanchar la calle y sustituir edificios bajos con bloques de apartamentos estalinistas y oficinas gubernamentales. Arkady Mordvinov, quien se encargó de este ambicioso proyecto, conservó algunos edificios históricos, como el ricamente decorado Savvinskoye Podvorye de Ivan Kuznetsov. Este edificio fue trasladado a unos nuevos cimientos al norte de la nueva calle, y en la actualidad está totalmente encerrado dentro del bloque estalinista Mordvinov en el 6 de la Calle Tverskaya.

El proyecto estaba completado parcialmente antes de la Segunda Guerra Mundial; en las décadas de 1940 y 1950 aparecieron más bloques estalinistas, todavía dejando muchos edificios del siglo XIX. La mayoría de ellos fueron demolidos posteriormente, con algunas excepciones como el Teatro Yermolova que aún está en pie. Intourist Hotel, una torre de 23 plantas construida en 1970, fue demolido en 2002 y sustituido con un hotel también controvertido.

La Calle Tverskaya discurre desde la Plaza del Manège hasta la Circunvalación de los Jardines, atravesando el Distrito Tverskoy y el cruce con la Circunvalación de los Bulevares, conocido como Plaza Pushkin. Su extensión, la Primera Calle Tverskaya-Yamskaya, continúa hacia el noroeste hasta la Estación Belorussky (Plaza Tverskaya Zastava), donde cambia su nombre de nuevo a Leningradsky Prospekt. Mantiene la misma dirección antes de divergir en Volokolamskoye Shosse y Leningradskoye Shosse (literalmente, Autopista de Leningrad).

La Calle Tverskaya es la calle de tiendas más cara de Moscú y Rusia. Según la inmobiliaria Colliers International, en 2008 era la tercera calle más cara del mundo según las tasas de alquiler de los comercios. Es el centro de la vida nocturna y el entretenimiento de la ciudad.

En abril de 2007 se autorizaron planes para la reconstrucción de Tverskaya en una autopista a desnivel, ya iniciado en partes lejanas de la ruta, para Tverskaya Zastava y la Plaza Pushkin, para que se completara en 2009. Las obras ya están en marcha en la primera zona. Ambas plazas tendrán complejos cruces de varios niveles y centros comerciales subterráneos, a pesar de objeciones de preservacionistas y expertos en tráfico.

Coordenadas: